Kompap może stracić klienta

KSA
opublikowano: 09-02-2009, 00:00

Jabil, który

Jabil, który

zapewniał gros przychodów

spółce, odczuwa kryzys

i zwalnia pracowników.

Z Kompapem ma umowę

do końca lipca.

Produkujący telewizory Jabil na przełomie marca i kwietnia ma zwolnić w kwidzyńskiej fabryce 800 osób. Powód: utrata zamówień od Philipsa, który zlecił produkcję na Ukrainie. Problem w tym, że od lat instrukcje do produkowanych w Kwidzynie telewizorów drukował giełdowy Kompap. Kontrakt z Jabilem zapewniał spółce większość przychodów. Co teraz?

— Faktycznie, pewnym problemem jest to, że umowę na dostawy instrukcji mamy podpisaną tylko do końca lipca — mówi Waldemar Lipka, prezes Kompapu.

Nie wiadomo, czy i w jakim zakresie kontrakt będzie przedłużony. Prezes zachowuje jednak względny spokój.

— Jest kryzys, ale znaleźliśmy innych odbiorców. Cały czas bierzemy też udział w różnych przetargach — informuje Waldemar Lipka.

Spółka jest jeszcze w trakcie podliczania wyników z 2008 r. (ma zewnętrzną księgowość). Zdaniem prezesa, wszystko wskazuje na to, że zmieści się w prognozach zakładających wypracowanie 24 mln zł przychodów i 4,18 mln zł zysku netto.

Mimo kryzysu Kompap wciąż ma ochotę na zakupy. Bierze udział w procesie prywatyzacji Olsztyńskich Zakładów Graficznych OZGraf.

— Jesteśmy po dwóch spotkaniach z Ministerstwem Skarbu Państwa. Do 10 lutego złożymy ostateczną ofertę — mówi Waldemar Lipka.

Rozstrzygnięcia konkursu nastąpi 19 lutego.

— Ministerstwo Skarbu Państwa może wybrać nas lub spółkę Grafmaj, albo nie wybrać żadnej z ofert. Jest też taka możliwość — informuje Waldemar Lipka.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: KSA

Polecane