Koncepcja pełna... koncepcji

opublikowano: 08-03-2018, 22:00

Nie ma kierownicy. Nie ma nadwozia. Ma natomiast… deskorolkę i wymienną kapsułę

 

MULTIMOBILNOŚĆ: Rinspeed snap może być sklepem. Może być autobusem. Może być biurem czy skromnym kempingowym mieszkaniem. Co ciekawe — wszystkim jednocześnie.
Wyświetl galerię [1/3]

MULTIMOBILNOŚĆ: Rinspeed snap może być sklepem. Może być autobusem. Może być biurem czy skromnym kempingowym mieszkaniem. Co ciekawe — wszystkim jednocześnie. Fot. ARC

Szwajcarska firma Rinspeed nie przyciąga motoryzacyjnymi nowościami. Produkuje koncepcje. Istnieje od 1974 r., a od 1995 r., raz do roku, przygotowuje coś specjalnego. To „coś” pokazuje na Geneva Motor Show (GMS). Jak łatwo policzyć, do tej pory pokazała 24 pomysły. Czasem szalone. Przykłady? Np. Rinspeed sQuba — pierwszy „podwodny samochód”. Zbudowany na bazie lotusa elise sQuba mógł opuścić asfaltowe drogi, wjechać do wody i bez większych trudności zanurzyć się do głębokości około 10 m. To było w 2008 r. W 2015 r. inżynierowie z Rinspeed postanowili wziąć się za samochody autonomiczne.

Zbudowany na bazie BMW i8 model etos mógł poruszać się sam, a na pokładzie miał drona, który np. „przynosił” zakupy. Podczas GMS mogliśmy podziwiać również autonomiczny model Oasis z… ekologiczną hodowlą pomidorów pod przednią szybą. W tym roku Frank Rinderknecht, szef Rinspeedu, znowu zaskoczył. Jego najnowszy projekt — snap — to bardziej koncepcja mobilności niż samochód. Frank Rinderknecht, założyciel i szef spółki, mówi, że snap to „ekosystem mobilności”. Co to znaczy? Na pojazd składają się dwie części. Samojezdne podwozie, nazwane deskorolką, oraz wymienna kapsuła. Takie rozwiązanie ma zwiększyć możliwości wykorzystania pojazdu. Ponieważ każda z kapsuł może być łatwo wymieniona, Snap odnajdzie się w roli mobilnego biura, stoiska wystawienniczego, foodtrucka, miejsca do spania na kempingu, luksusowego środka transportu czy niewielkiego miejskiego autobusu. Może być też przenośnym sklepemczy magazynem. Dzięki wymiennym kapsułom spektrum zastosowań jest ogromne. Rinspeed snap posiada stały dostęp do internetu i mediów społecznościowych. Pasażerowie mają do dyspozycji kilka ekranów dotykowych, a o ich komfort dba osobisty asystent — robot.

Oczywiście jedno podwozie może obsługiwać kilka kapsuł. Odstawiwszy użytkownika wersją pasażerską do pracy, zmieni nadwozie i do momentu, w którym nie będzie potrzebne, może pełnić rolę np. autonomicznego kuriera czy popracować dla spółki transportu miejskiego. Snap łączy wszystkie rodzaje futurystycznych technologii motoryzacyjnych: autonomię, łączność z użytkownikiem, innymi pojazdami i infrastrukturą oraz napęd elektryczny. Deskorolka mieści baterie gromadzące energię na około 100 km, układ napędowy i spoczywa na podwoziu, w którym wszystkie cztery koła są skrętne, by ułatwić manewrowanie. Rinspeed Snap ma 4685 mm długości, 1960 szerokości i 1842 wysokości. Napędza go silnik elektryczny o mocy od 28 do 51 kW (38-70 KM). Pojazd osiąga około 80 km/h. Zaprezentowana przez Rinspeed koncepcja z pewnością ma wiele… koncepcji. I z taką samą pewnością nie zobaczymy go nigdzie poza stoiskami wystaw motoryzacyjnych i technologicznych, ale zadaniem projektów Franka Rinderknechta jest przede wszystkim pokazanie, jak można wykorzystać dostępne obecnie technologie. To bardziej inspiracja niż konkretna propozycja. Swoją drogą, plotka głosi, że inspiracją dla niego są filmy z Jamesem Bondem.

 

 

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcin Bołtryk

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Po godzinach / Koncepcja pełna... koncepcji