Po środowych, dość zaskakujących spadkach krajowi inwestorzy liczyli, że
czwartek przyniesie im zyski. Optymiści przeliczyli się. W pierwszych godzinach
handlu WIG20 powędrował w górę przebijając barierę 2700 pkt. Niestety „zielone
światło” szybko zgasło. Maraton na północ zakończyła publikacja produkcji
przemysłowej w Niemczech. Wynik dodatni 0,2 proc. był wyraźnie niższy od prognoz
(0,8 proc.), co zniechęciło europejskich inwestorów do dalszych zakupów. Ciosem
dla byków okazał się też cotygodniowy raport z rynku pracy w USA oraz ropa. Cena
„czarnego złota” po trzech dniach spadków zaliczył korektę wzrostową (+2 proc.)
przekraczając momentami 121 USD. Sytuacja na rynku surowców staje się coraz
mniej przewidywalna, a ruchy cen na poziomie 150-180 pipsów są już na porządku
dziennym. Pesymistów nie wspomógł na szczęście Europejski Bank Centralny i Bank
Anglii. Włodarze polityki pieniężnej powielili niedawne decyzje amerykańskiego
Fedu i nie zmienili stóp procentowych.
Nad Wisłą indeks blue chipów
najmocniej wspierały papiery KGHM. To już drugi dzień wzrostowy koncernu, tym
razem o 1,9 proc. Inwestorom najwyraźniej spodobała się decyzja zarządu, który
ogłosił nową strategię dywersyfikacji przychodów. KGHM zamierza wejść w sektor
energetyczny i ze względów podatkowych stworzyć własne TFI. Aprecjacji akcji
pomagały również rosnące kontrakty na miedź. Dobry start miały też papiery PBG,
które drożały o ponad 3 proc. To zasługa wygranej przez spółkę zależną,
Hydrobudowę kontraktu wartego 299 mln zł, na budowę oczyszczalni ścieków w
Gdańsku.
Największym balastem dla WIG20 okazał się Orlen, Pekao i TPSA. Mało powodu do radości mieli również akcjonariusze Impexmetalu. Po publikacji przez zarząd informacji o skupie 55.000 szt. akcji własnych, holding rósł początkowo o 2 proc. Nie utrzymał jednak formy do końca sesji.
Równie słabo radziły sobie „średniaki” i mniejsze spółki. Indeksy mWIG i sWIG znalazły się wyraźnie pod kreską. Pierwszy raz od pięciu dni potaniały akcje Orco Property Group. Spadek cen o prawie 8,4 proc. to wynik obniżenia przez agencję Moody’s ratingu dla dewelopera. Do jednego z najsłabszych średniaków należał też Kredyt Bank. Bank zarobił w drugim kwartale 70 mln zł. Inwestorzy i analitycy liczyli na 84-88 mln zł. Notowania Kredyt Banku zanurkowały 8 proc.
Koniec tygodnia będzie spokojny, jeżeli chodzi o dane makro. Wynik kwartalny
opublikuje m.in. Hutmen i PKO BP. Analitycy prognozują, że państwowy bank zarobi
898 mln zł. Jeżeli PKO BP nie sprawi niemiłej niespodzianki to wzrośnie szansa,
aby GPW zakończyła tydzień bez większych strat, a indeks WIG20 obronił ciężko
zdobyty pod koniec lipca poziom 2600 pkt.