Kończy się era darmowego Facebooka

opublikowano: 17-03-2014, 00:00

Twoja strona na Facebooku ma fanów? Co z tego — dopóki nie zapłacisz, nie zobaczą, co piszesz.

Wszystkim spada po równo: i gigantom, którzy mają ponad 0,5 mln fanów, i średniakom, i maluchom. Tylko w ciągu ostatnich pięciu miesięcy — mniej więcej o połowę. Tak wygląda ograniczanie zasięgu organicznego treści, udostępnianych przez tysiące stron sklepów czy producentów na Facebooku. Wiadomości i aktualizacje stron konkretnych marek po prostu przestają wyświetlać się w osiach czasu ich fanów — w przypadku największych tylko co 50. odsłona ma takie źródło. Reszta to zasługa „zasięgu opłaconego”, czyli wydatków reklamowych.

SPOŁECZNOŚCIOWY DYLEMAT: Facebook nadal rośnie — tylko w Polsce w ubiegłym roku przybyło mu 1,6 mln użytkowników. Wraz z tym firmom rosną jednak koszty obecności na nim, bo serwis ogranicza możliwość darmowego kontaktu nawet z fanami. [FOT. BLOOMBERG]
SPOŁECZNOŚCIOWY DYLEMAT: Facebook nadal rośnie — tylko w Polsce w ubiegłym roku przybyło mu 1,6 mln użytkowników. Wraz z tym firmom rosną jednak koszty obecności na nim, bo serwis ogranicza możliwość darmowego kontaktu nawet z fanami. [FOT. BLOOMBERG]
None
None

Pora na selekcję…

— Możliwość stworzenia społeczności fanów, a potem utrzymania z nią kontaktu była kluczowadla popularności Facebooka wśród marketingowców. Wraz z wyeliminowaniem zasięgu organicznego treści łatwo dojść do konkluzji, że Facebook staje się po prostu kolejnym płatnym kanałem kontaktu — uważa Marshall Manson, dyrektor zarządzający w agencji Social@ Ogilvy. Zgodnie z opublikowanym przez agencję raportem „Facebook Zero”, średni zasięg organiczny treści największych stron marek (powyżej 0,5 mln fanów) to w lutym zaledwie 2,1 proc., stron poniżej 100 tys. fanów — 7 proc. Jeszcze w październiku ubiegłego roku było dwa razy więcej.

— Podstawowa lekcja, którą należy wyciągnąć ze zbliżania się punktu zerowego, to wystrzeganie się nadmiernego zaangażowania na pojedynczej platformie społecznościowej. Kres zasięgu organicznego wymusza pewne, prawdopodobnie zdrowe, zmiany w polityce firm. Ograniczone budżety i malejąca publiczność sprawią, że marki będą bardziej wybiórcze w tym, co publikują i promują. Szybkie interakcje z klientami mogą przenieść się na serwisy w rodzaju Twittera — twierdzi Marshall Manson.

Zdrowy Biznes
Bądź na bieżąco z informacjami dotyczącymi wpływu pandemii koronawirusa na biznes oraz programów pomocowych
ZAPISZ MNIE
×
Zdrowy Biznes
autor: Katarzyna Latek
Wysyłany nieregularnie
Katarzyna Latek
Bądź na bieżąco z informacjami dotyczącymi wpływu pandemii koronawirusa na biznes oraz programów pomocowych
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.

…i na jakość

Polscy eksperci od serwisów społecznościowych podkreślają, że zmiany w polityce Facebooka są naturalne — w końcu w telewizji czy prasie nie ma możliwości wyemitowania reklam bez posiadania budżetu. W dodatku użytkownicy korzystający z serwisu przez lata nagromadzili tylu znajomych i stron, które polubili, że bez odsiewających treści filtrów utonęliby w spamie.

— W bitwie o zasięg walczą dwie strony: marki, które pragną zasypywać fanów informacjami, jednocześnie docierając do nich jak najmniejszym kosztem, oraz przeciętni użytkownicy, którzy zarejestrowali się w serwisie niekoniecznie właśnie po to, żeby te informacje otrzymywać. Niestety często się o tym zapomina — mówi Hubert Tworkowski, head of sales w Sotrenderze, zajmującym się m.in. analizowaniem skuteczności kampanii w social media. Cena marketingu na Facebooku będzie w związku z tym nieubłaganie rosła.

— Marki przyzwyczaiły się, że jeszcze rok temu za kwotę X docierały do 100 tys. użytkowników, a teraz kwotę X trzeba pomnożyć nawet kilkakrotnie. Na Facebooku zapanował niestety reklamowy przepych, jednak jest to jak najbardziej normalne zjawisko — mówi Hubert Tworkowski.

Według eksperta Sotrendera, najlepiej radzące sobie w serwisach społecznościowych firmy bez dużych budżetów marketingowych nie muszą się obawiać utraty kontaktu z fanami.

— Analizując od wielu miesięcy zjawiska zachodzące w serwisie, w niektórych przypadkach zauważyliśmy nawet pięciokrotne spadki zasięgu organicznego. Jednak sytuacja nie dotyczy wszystkich. Nadal istnieje wiele stron, którym udaje się utrzymywać zasięgi organiczne na poziomie 20 proc., głównie dzięki prowadzeniu jakościowej komunikacji. To ona pozwala im dotrzeć do klientów faktycznie zainteresowanych danym produktem i chcących czynnie angażować się w życie marki — mówi Hubert Tworkowski.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcel Zatoński

Polecane