Kończy się era darmowego Facebooka

Twoja strona na Facebooku ma fanów? Co z tego — dopóki nie zapłacisz, nie zobaczą, co piszesz.

Wszystkim spada po równo: i gigantom, którzy mają ponad 0,5 mln fanów, i średniakom, i maluchom. Tylko w ciągu ostatnich pięciu miesięcy — mniej więcej o połowę. Tak wygląda ograniczanie zasięgu organicznego treści, udostępnianych przez tysiące stron sklepów czy producentów na Facebooku. Wiadomości i aktualizacje stron konkretnych marek po prostu przestają wyświetlać się w osiach czasu ich fanów — w przypadku największych tylko co 50. odsłona ma takie źródło. Reszta to zasługa „zasięgu opłaconego”, czyli wydatków reklamowych.

SPOŁECZNOŚCIOWY DYLEMAT: Facebook nadal rośnie — tylko w Polsce w ubiegłym roku przybyło mu 1,6 mln użytkowników. Wraz z tym firmom rosną jednak koszty obecności na nim, bo serwis ogranicza możliwość darmowego kontaktu nawet z fanami. [FOT. BLOOMBERG]
Zobacz więcej

SPOŁECZNOŚCIOWY DYLEMAT: Facebook nadal rośnie — tylko w Polsce w ubiegłym roku przybyło mu 1,6 mln użytkowników. Wraz z tym firmom rosną jednak koszty obecności na nim, bo serwis ogranicza możliwość darmowego kontaktu nawet z fanami. [FOT. BLOOMBERG]

Pora na selekcję…

— Możliwość stworzenia społeczności fanów, a potem utrzymania z nią kontaktu była kluczowadla popularności Facebooka wśród marketingowców. Wraz z wyeliminowaniem zasięgu organicznego treści łatwo dojść do konkluzji, że Facebook staje się po prostu kolejnym płatnym kanałem kontaktu — uważa Marshall Manson, dyrektor zarządzający w agencji Social@ Ogilvy. Zgodnie z opublikowanym przez agencję raportem „Facebook Zero”, średni zasięg organiczny treści największych stron marek (powyżej 0,5 mln fanów) to w lutym zaledwie 2,1 proc., stron poniżej 100 tys. fanów — 7 proc. Jeszcze w październiku ubiegłego roku było dwa razy więcej.

— Podstawowa lekcja, którą należy wyciągnąć ze zbliżania się punktu zerowego, to wystrzeganie się nadmiernego zaangażowania na pojedynczej platformie społecznościowej. Kres zasięgu organicznego wymusza pewne, prawdopodobnie zdrowe, zmiany w polityce firm. Ograniczone budżety i malejąca publiczność sprawią, że marki będą bardziej wybiórcze w tym, co publikują i promują. Szybkie interakcje z klientami mogą przenieść się na serwisy w rodzaju Twittera — twierdzi Marshall Manson.

…i na jakość

Polscy eksperci od serwisów społecznościowych podkreślają, że zmiany w polityce Facebooka są naturalne — w końcu w telewizji czy prasie nie ma możliwości wyemitowania reklam bez posiadania budżetu. W dodatku użytkownicy korzystający z serwisu przez lata nagromadzili tylu znajomych i stron, które polubili, że bez odsiewających treści filtrów utonęliby w spamie.

— W bitwie o zasięg walczą dwie strony: marki, które pragną zasypywać fanów informacjami, jednocześnie docierając do nich jak najmniejszym kosztem, oraz przeciętni użytkownicy, którzy zarejestrowali się w serwisie niekoniecznie właśnie po to, żeby te informacje otrzymywać. Niestety często się o tym zapomina — mówi Hubert Tworkowski, head of sales w Sotrenderze, zajmującym się m.in. analizowaniem skuteczności kampanii w social media. Cena marketingu na Facebooku będzie w związku z tym nieubłaganie rosła.

— Marki przyzwyczaiły się, że jeszcze rok temu za kwotę X docierały do 100 tys. użytkowników, a teraz kwotę X trzeba pomnożyć nawet kilkakrotnie. Na Facebooku zapanował niestety reklamowy przepych, jednak jest to jak najbardziej normalne zjawisko — mówi Hubert Tworkowski.

Według eksperta Sotrendera, najlepiej radzące sobie w serwisach społecznościowych firmy bez dużych budżetów marketingowych nie muszą się obawiać utraty kontaktu z fanami.

— Analizując od wielu miesięcy zjawiska zachodzące w serwisie, w niektórych przypadkach zauważyliśmy nawet pięciokrotne spadki zasięgu organicznego. Jednak sytuacja nie dotyczy wszystkich. Nadal istnieje wiele stron, którym udaje się utrzymywać zasięgi organiczne na poziomie 20 proc., głównie dzięki prowadzeniu jakościowej komunikacji. To ona pozwala im dotrzeć do klientów faktycznie zainteresowanych danym produktem i chcących czynnie angażować się w życie marki — mówi Hubert Tworkowski.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcel Zatoński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Firmy / Kończy się era darmowego Facebooka