Konflikt psuje pracę zespołu

Aneta Królak
opublikowano: 2000-06-23 00:00

Konflikt psuje pracę zespołu

Szefowie bagatelizują problemy, zamiast je rozwiązywać

UZASADNIENIE BYTU: Na początku członkowie zespołów powinni sobie wyjaśnić, jaki jest powód ich spotkań, po co zostali powołani i jakie są zasady gry, w której uczestniczą — zgodnie twierdzą Łukasz Fijałkowski (po prawej) i Tomasz Knitter z Mercuri International. fot. Borys Skrzyński

Badanie ankietowe przeprowadzone przez Mercuri International wśród zespołów zarządzających przedsiębiorstwami działającymi w Polsce pozwoliło ujawnić najważniejsze problemy, z jakimi borykają się członkowie takich grup. Przede wszystkim brakuje im ogólnego spojrzenia na firmę, wskazują też na niskie kwalifikacje niektórych współpracowników oraz małe zaangażowanie w prace zespołu i narastające konflikty.

Cel spotkań zespołu zarządzającego w każdej firmie powinien być jasny. Każdy z pracowników ma świadomość, że szefowie spotykają się, by ustalać strategię, omawiać sytuację bieżącą firmy lub przygotowywać długoterminowe plany. To obiegowe wyobrażenie nie zawsze pokrywa się z tym, co w rzeczywistości dzieje się za zamkniętymi drzwiami.

— Ankieta, którą rozesłaliśmy do przedstawicieli firm, pozwoliła jej uczestnikom sformułować dodatkowo wolne wnioski i spostrzeżenia związane z pracą zespołów. Najczęściej dotyczyły one rozbieżności w spojrzeniu na cele firmy — przyznaje Łukasz Fijałkowski, dyrektor zarządzający Mercuri International.

Dodaje, że bardzo częstym zjawiskiem jest patrzenie przez członków zespołu, będących jednocześnie specjalistami z określonych dziedzin, na sprawy firmy przez pryzmat zarządzanego przez siebie działu. W takiej sytuacji nieuniknione są konflikty, które mogą objawiać się na wiele sposobów.

Pupil szefa

Nie tylko odmiennie pojmowane priorytety wpływają na atmosferę pracy zespołów. Stosunkowo często narastanie napięcia ma podłoże międzyludzkie.

— Właściwie każdy lubi być zauważany i doceniany. Praca grup zarządczych jest dosyć specyficzna. Jeśli w zespołach nie ma zwyczaju sporządzania raportu ze spotkań, a później podsumowywania postępów w realizacji ustalonych zadań, mogą pojawić się niesnaski. Osoby niedocenione będą miały wrażenie, że istotną rolę w pracach zespołów odgrywają osoby, które są... lubiane przez szefów. W takiej sytuacji będą starały się wykazać, że sympatie lidera są niewspółmierne do poziomu kompetencji, jakie reprezentuje pupil — przekonuje Tomasz Knitter, dyrektor handlowy Mercuri International.

Spadek efektywności

Ogólny brak czasu charakterystyczny nie tylko dla członków zespołów zarządzających, ale też większości pracowników firm, w istotny sposób wpływa na efektywność pracy.

— Jeśli do tego dojdą jeszcze konflikty w grupie, niezależnie od tego, czy jedynie podskórne czy też jawne, z pewnością prace takiego zespołu będą mniej wydajne. Jednym z podkreślanych przez ankietowanych spostrzeżeń był fakt, że większość szefów nie ma pomysłu na rozwiązanie istniejących problemów. Często po prostu nie zauważają, że taki problem nurtuje najbliższych współpracowników — zauważa Tomasz Knitter.

Dodaje, że nie rozwiązane problemy w naturalny sposób zniechęcają do pracy. W efekcie sytuacja taka prowadzi do zmniejszenia zaangażowania w pracę zespołu.

Aneta Królak