Koniec bonanzy w marżach firm

Jakub Łaszkowski
opublikowano: 2022-03-10 10:12

Spośród firm, które już opublikowały wyniki za 4. kwartał 2021 roku 88 proc. raportuje wzrost przychodów rok do roku, ale jedynie 35 proc. z nich odnotowuje wzrost marż. Oznacza to, że koszty rosną szybciej niż przychody. Wynika to z wygaszenia czynników, które wcześniej pozwalały na utrzymanie takiej relacji.

Wzrost marż przedsiębiorstw był jednym z najbardziej intrygujących zjawisk ekonomicznych ostatnich dwóch lat. Najpierw potężna recesja zdewastowała finanse wielu spółek, ale później pomoc państwa, szybkie odbicie gospodarcze i inflacja sprawiły, że duża część z nich zaczęła notować doskonałe wyniki finansowe. Marże firm w całej gospodarce oraz spółek giełdowych były w do połowy 2021 roku rekordowe lub bliskie rekordów.

Ale teraz sytuacja zaczyna się zmieniać. Analiza wyników spółek giełdowych za czwarty kwartał 2021 roku pokazuje, że już pod koniec ubiegłego roku trend w marżach zaczął się stabilizować lub nawet odwracać. W 4. kw. 2021 roku medianowa marża EBITDA spółek (spośód tych, które opublikowały wyniki) wyniosła 13 proc. i była najniższa od początku 2020 roku. Odsetek spółek, które poprawiają marże w ujęciu rok do roku spadł do najniższego poziomu od początku 2019 roku. Znaczenia nabierają bowiem czynniki, które dla marż firm stanowią zagrożenie.

Sytuacja na rynku pracy powróciła do sytuacji sprzed pandemii. Poziom niepewności w społeczeństwie jest już znacznie mniejszy co przekłada się na lepszą pozycję negocjacyjną pracowników i wzrost płac. Wynagrodzenia są jedną z najważniejszych kategorii wydatków firm, dlatego będzie mieć to wpływ na dynamikę kosztów. Dalej jest obecny niedobór pracowników, który skutkuje nieobsadzonymi wakatami w firmach i mniejszą efektywnością pracy w przedsiębiorstwach.

Podobnie wpływają rosnące ceny energii oraz rosnące problemy z łańcuchami dostaw. Koszty energii były na rekordowych poziomach w 3 i 4 kwartale 2021 roku i będą rosnąć w 2022. Wciąż problemem są ceny transportu z dalekiego wschodu oraz opóźnienia w transporcie. To wszystko składa się na rekordowe odczyty inflacji producentów PPI. Gdy ceny podnoszą wszyscy, firmy nie będą bały się podnosić własnych cen. Również ograniczenie niepewności pandemicznej sprzyja podnoszeniu cen, ponieważ w przypadku utraty zaufania można znaleźć innego kontrahenta. Te wszystkie czynniki składają się na stagnacje marż.

Czego zatem można się spodziewać po wynikach za 4 kw. 2021 roku oraz po 1 kw. 2022 roku? Na stałe odeszły trendy, które trzymały koszty w ryzach. Ceny energii oraz problemy z łańcuchami dostaw jedynie nasiliły się w 4 kwartale 2021 roku i najpewniej sytuacja nie polepszy się na początku 2022 roku. Utrzymuje się korzystna sytuacja dla pracowników na rynku pracy, co powoduje dalszy wynagrodzeń oraz problemy ze znalezieniem siły roboczej. Marże mogą nawet zacząć spadać, ponieważ za wzrost kosztów nie odpowiadają jedynie wynagrodzenia, dlatego spadła siła nabywcza konsumentów.

To wszystko nie oznacza, że wyniki firm ogółem będą gorsze – one będą się poprawiać wraz z rosnącymi przychodami. Ale przy kurczących się marżach środowisko makroekonomiczne dla poprawiania wyników staje się trudniejsze, co oznacza, że większa będzie różnica między wynikami firm dobrze i słabo zarządzanych.