Nasser ocenił, że jesteśmy świadkami największego w historii szoku energetycznego. Podkreślił, że obciążenie światowych dostaw „wzrasta z każdym dniem”.
- Jeśli Cieśnina Ormuz zostanie odblokowana dzisiaj, przywrócenie równowagi na rynku zajmie jeszcze miesiące, a jeśli jej otwarcie opóźni się o kilka tygodni, normalizacja potrwa do 2027 roku – powiedział prezes Aramco w poniedziałek podczas telekonferencji z akcjonariuszami największego na świecie koncernu naftowego.
Przed wybuchem wojny 28 lutego około 20 proc. światowych dostaw ropy było wysyłane z regionu Zatoki Perskiej przez Cieśninę Ormuz. Od tego czasu jest ona zablokowana.
Nasser podkreślił, że największym problemem jest sytuacja globalnej floty tankowców. Przypomniał, że blokada Cieśniny Ormuz spowodowała uwięzienie ponad 600 statków w Zatoce Perskiej. Są to głównie tankowce do przewozu ropy naftowej i produktów ropopochodnych. Około 240 statków czeka natomiast po drugiej stronie cieśniny. Prezes Aramco zauważył, że niektóre z nich mogą odpłynąć, ponieważ zbyt długo stoją bezczynnie. Nasser powiedział, że jest zamieszanie, bo tankowce znajdują się w niewłaściwych miejscach i aby znormalizować łańcuch dostaw niektóre będą musiały być rozlokowane do innych części świata.
- Nawet w najbardziej optymistycznym scenariuszu łańcuchy dostaw energii i surowców będą potrzebowały kilku miesięcy, aby powrócić do stanu sprzed konfliktu - powiedział Nasser.
Szef Aramco oświadczył, że dopóki Cieśnina Ormuz pozostanie zamknięta, rynek ropy naftowej będzie tracił 100 mln baryłek dostaw tygodniowo. Wskazał, że obecnie przepływa przez nią 2-5 statków dziennie wobec 70 przed wojną.
Nasser ostrzegł, że z powodu braku dostaw z Bliskiego Wschodu zapasy gwałtownie maleją, szczególnie w przypadku produktów takich jak benzyna i paliwo lotnicze. Jego zdaniem, mogą osiągnąć krytyczny poziom przed letnim sezonem podróży.
Ropa Brent, która jest globalnym benchmarkiem, drożeje w poniedziałek o 3,1 proc. do 104,43 USD za baryłkę, bo perspektywa odblokowania w niedługim czasie Cieśniny Ormuz oddaliła się po tym jak prezydent Donald Trump odrzucił propozycje pokojowe przedstawione przez Iran i dał do zrozumienia, że zawieszenie broni, trwające od 8 kwietnia, jest obecnie bardziej kruche niż kiedykolwiek wcześniej.
