Amerykańskie rynki akcji zakończyły spadkami najgorszy kwartał od co najmniej trzech lat. Ich główne indeksy spadły także piąty miesiąc z rzędu. Piątek był również najgorszym ich dniem w tym tygodniu. Powodów wyprzedaży wymieniano kilka, m.in. złe dane makro w Niemczech, gdzie sprzedaż detaliczna spadła w sierpniu najmocniej od czterech lat, oraz Chinach, gdzie indeks aktywności przemysłu przetwórczego spadł już trzeci miesiąc z rzędu, co nie zdarzyło się od 2009 roku. Kolejnym rozczarowaniem okazały się dane o dochodach i wydatkach Amerykanów. Okazało się, że były gorsze niż oczekiwano. Nie zmienił już sytuacji lepszy od prognoz odczyt Chicago PMI i indeksu nastrojów konsumentów. Obawy, że w USA nadchodzi recesja, wzmógł Lakshman Achuthan z Instytutu Badania Cyklu Ekonomicznego, twierdząc iż dane wskazują iż jest ona nieunikniona. Drożały obligacje i dolar, taniały surowce. Cena baryłki ropy spadała na zamknięciu piątkowej sesji na NYMEX o 3,6 proc. do 79,20 USD i była najniższa w tym roku. Znów rynek mocno przecenił metale, kurs miedzi spadał na zamknięciu o 2,9 proc. do 3,15 USD za funt. Cena złota spadła jednak umiarkowanie, o 0,3 proc., do 1622,30 USD.

Spadła wartość indeksów wszystkich 10 głównych segmentów S&P500. Najmocniej rynek przecenił spółki materiałowe (-3,7 proc.), finansowe (-3,5 proc.) i przemysłowe (-3,3 proc.). Mocniej niż rynek spadały indeksy segmentów IT, energii i dyskrecjonalnych dóbr konsumpcyjnych (po -2,8 proc.). Najlepiej wypadły segmenty „defensywne”: ochrony zdrowia (-1,3 proc.), dóbr codziennego użytku, użyteczności publicznej i usług telekomunikacyjnych (po -1,1 proc.). Spadły kursy ok. 95 proc. spółek z S&P500 i Nasdaq. Z 30 blue chipów tworzących średnią Dow Jones staniało 29. Jedynie koncern farmaceutyczny Merck kończył sesję minimalnym wzrostem kursu. Najmocniej taniały Hewlett-Packard, Alcoa i JP Morgan. W piątce najmocniej taniejących spółek z S&P500 znalazł się bank Morgan Stanley. Spadek jego kursu tłumaczono wysoką ekspozycją na Europę, głównie Francję i jej banki.