W piątek, 5 listopada, upływa okres karencji na sprzedaż akcji PZU, kupionych w 1999 r. przez Eureko. Okres ten zapisano w umowie prywatyzacyjnej. Po tym terminie Eureko będzie mogło sprzedać swój pakiet 20,91 proc. akcji największego
polskiego ubezpieczyciela.
"Sprzedaż akcji PZU przez konsorcjum Eureko to sfera +political fiction+" - powiedział w czwartek wiceminister skarbu Dariusz Witkowski w rozmowie z dziennikarzem PAP. Podkreślił, że nie widzi żadnych "realnych możliwości" na taki krok ze strony Eureko.
Wiceminister dodał, że jeśli jednak doszłoby do zbycia akcji PZU przez Eureko, to "Skarb Państwa będzie analizował zaistniałą sytuację oraz nabywcę lub nabywców".
Obecnie trwa spór między Skarbem Państwa a Eureko, które przed trybunałem arbitrażowym oskarża Polskę o niedotrzymywanie polsko-holenderskiej międzyrządowej umowy o ochronie inwestycji. Eureko chce realizacji aneksu do umowy prywatyzacyjnej, który przewidywał sprzedaż temu inwestorowi kolejnych 21 proc. akcji PZU.
Skarb Państwa jest obecnie większościowym akcjonariuszem PZU. Należy do niego 55,09 proc. akcji ubezpieczyciela, a konsorcjum Eureko i Banku Millennium ma łącznie 30,91 proc. Pozostałe prawie 14 proc. należy do innych akcjonariuszy, w tym do pracowników firmy.
Tydzień temu po nadzwyczajnym walnym zgromadzeniu akcjonariuszy PZU, które przyjęło uchwałę, mogącą doprowadzić do przekształcenia grupy PZU w holding, reprezentant Eureko Ernst Jansen, nie chciał komentować trwającego arbitażu. Powiedział, że "jeśli chce się jajek od kury, trzeba zostawić ją w spokoju".
W planach Skarbu Państwa jest wprowadzenie akcji PZU na giełdę. Według prezesa PZU Cezarego Stypułkowskiego, publiczna oferta akcji ubezpieczyciela technicznie jest możliwa w I połowie przyszłego roku, jednak wcześniej musi dojść do porozumienia się akcjonariuszy.
lach/ pwd/ mw/