Na rynku obligacji najwięcej działo się na finiszu minionego tygodnia. W czwartek rano do zakupów ruszyli inwestorzy zagraniczni, zadowoleni z łagodnego komunikatu Rady Polityki Pieniężnej (RPP). Rentowności poszły mocno w dół, ale nie na długo. Zapędy graczy (głównie w dwuletnim sektorze papierów) wyhamowała wypowiedź Leszka Balcerowicza, który stwierdził, że jeśli rada nie podejmie działań, to już na początku 2007 r. inflacja może przekroczyć cel RPP (2,5 proc.).
Obawy wzmogła opublikowana w piątek przez resort finansów prognoza inflacji, zakładająca jej wzrost do 1,5 proc. w sierpniu (z 1,1 proc. w lipcu), do około 2,0 proc. na koniec roku i szczytu wskaźnika CPI 2,2-2,3 proc. na początku 2007 r. To wciąż poniżej celu RPP, ale także zwyżka rentowności krótszych papierów potwierdziła, że część inwestorów może dyskontować ewentualne zaostrzenie polityki monetarnej. Nic więc dziwnego, że obligacje dwuletnie kończyły tydzień na poziomie dochodowości 4,92 proc., o 8 pkt baz. wyższym niż w piątek rano. Taka reakcja to wynik tego, że jeszcze niedawno MF sugerowało, że lipcowy wyskok inflacji jest jednorazowy. Stabilniej zachowywały się dłuższe papiery: pięcioletnie notowano z rentownością 5,42 proc., a dziesięcioletnie z 5,62 proc.