Konkurencja kontra model socjalny

Mira Wszelaka
opublikowano: 2005-06-02 00:00

Część firm już liczy straty z powodu odrzucenia konstytucji, choć ekonomiści twierdzą, że nie gwarantowała ona wolności gospodarczej.

Krajowi przedsiębiorcy z niepokojem śledzą napływające informacje o odrzuceniu traktatu konstytucyjnego przez Francję, a wiele wskazuje na to, że przez Holandię (do zamknięcia tego numeru nie były znane oficjalne wyniki referendum). Za odrzuceniem mogą głosować jeszcze Czesi i Brytyjczycy.

— To zły sygnał dla biznesu. Obawy wyrażane przez społeczeństwa zachodnie dotyczą głównie liberalizacji, globalizacji i narzucania standardów. Jest bardzo prawdopodobne, że ucierpi na tym dyrektywa o usługach, która w obecnym kształcie nie będzie miała szans na akceptację i realizację. W dłuższej perspektywie Niemcy i Francja zamiast liberalizacji gospodarki i budowy konkurencyjności mogą wybrać ochronę standardów socjalnych — alarmuje Małgorzata Krzysztoszek, szefowa zespołu ekspertów PKPP.

Z kolei Andrzej Malinowski, prezydent Konfederacji Pracodawców Polskich (KPP), twierdzi, że odrzucenie traktatu nie będzie miało wpływu na działalność gospodarczą.

— Pozostaną przecież zapisy nicejskie i wytyczne strategii lizbońskiej. Budowa konkurencyjnej i elastycznej gospodarki będzie zależała głównie od nas samych. Obawiam się jedynie prowadzenia działań dyskryminacyjnych — mówi szef KPP.

Zdaniem Andrzeja Sadowskiego z Centrum im. Adama Smitha, przyjęcie traktatu w takiej wersji nie gwarantowało żadnych znaczących zmian dla wolności gospodarczej.

— Koncepcja ustrojowa zaproponowana w konstytucji raczej podnosi kwestie socjalne niż większą wolność gospodarczą, która jest gwarantem rozwoju Unii i sprostaniu konkurencyjności w globalnym świecie. Już widać, jak przeregulowanie gospodarki i protekcjonizm Francji skazuje ją na trwałą stagnację — ocenia Andrzej Sadowski.