150 tys. zł i doradztwo przy realizacji założeń biznesowych to nagrody, jakie można zgarnąć w konkursie „Start it up!”, organizowanym przez Leonidas Capital — Brokerski Dom Inwestycyjny. Mogą wziąć w nim udział zarówno osoby mające pomysł na biznes z branży nowych technologii, jak i te, które już prowadzą jakąś formę działalności w tym sektorze. Spółka dokona inwestycji w dany projekt w zamian za objęcie mniejszościowych udziałów w firmie laureata konkursu. Może być więcej niż jeden zwycięzca.
— Mamy kompetencje, które sprawiają, że jesteśmy w stanie zajmować się projektami na różnym etapie rozwoju. Możemy wspomóc zarówno pomysłodawców, jak i zaoferować wsparcie istniejącym biznesom które nabierają już pewnych kształtów. Czekamy na dobre pomysły z branży nowych technologii, ale nie chcemy tego konkursu szufladkować jako konkursu adresowanego np. do osób działających w branży e-biznesu. Dostrzegamy potencjał w młodych ludziach, którzy zajmują się nowatorskimi rozwiązaniami, stosują innowacyjne materiały i chcą oferować oryginalne produkty — zaznacza Łukasz Ziob, prezes Leonidas Capital. Jednak sam pomysł to nie wszystko. Organizatorzy konkursu„Start it up!” liczą na to, że projektodawcy przedstawią kompletną wizję jego realizacji i drogę do komercjalizacji, opowiedzą, z kim i w jaki sposób ma on konkurować. Przy ocenie zgłoszeń organizatorzy będą brali pod uwagę innowacyjność pomysłu, szacowaną stopę zwrotu oraz to, czy założone cele są realne do osiągnięcia. Deklarują wsparcie na każdym etapie rozwoju projektu.
— Nasze inwestycje traktujemy jako wspólny biznes. Jesteśmy w stałym kontakcie z menedżerami spółek. Dostarczamy wsparcia niemal w każdej dziedzinie — mamy doświadczenie w zakresie finansów korporacyjnych, a także prawników i menedżerów, którzy sami od podstaw tworzyli biznesy — mówi prezes Ziob. Do drugiego etapu przedsięwzięcia przejdzie dziesięć najlepszych zgłoszeń. Pomysłodawcy spotkają się wtedy z członkami komitetu inwestycyjnego na sesję pytań i odpowiedzi.
— Uznajemy, że kwota 150 tys. zł jest wystarczająca dla kogoś, kto chce zdecydować się na realizację pomysłu biznesowego, zrobić ten dość odważny krok, jakim jest zmiana swoich planów zawodowych, i podjęcie ryzyka bycia przedsiębiorcą. Nie wykluczamy, że te projekty będą mogły być dokapitalizowane na dalszym etapie w zależności od potrzeb, w miarę ich rozwoju. Nikt, kto przyjdzie do nas z wizją, którą będzie w stanie obronić, nie odejdzie od nas z kwitkiem — zapewnia Łukasz Ziob.