Krajowa sieć skokowo zwiększa obroty i zasięg. Niewykluczone, że wzorem Eldorado i Eurocasha wejdzie na giełdę.
Konsolidacja sektora handlowego w Polsce nabiera tempa. Widać to zwłaszcza w dziedzinie handlu hurtowego, gdzie o miejsce na podium z firmami zagranicznymi coraz śmielej walczą spółki z polskim kapitałem. Obok ekspansywnej grupy BOS z Białegostoku o awans do ścisłej czołówki chce powalczyć także wywodząca się z Rzeszowa Polska Sieć Handlowa Unia (PSH Unia).
Marsz na północ
PSH Unia, która zaczynała jako stowarzyszenie firm handlowych, jest już spółką akcyjną, a jej akcjonariuszami są hurtownicy przyłączający się do grupy.
— Tylko w tym roku grupa powiększyła się o siedem firm hurtowych z różnych części kraju, dzięki czemu łączne obroty wzrosną do 1 mld zł, a zasięgiem obejmiemy już niemal dwie trzecie terytorium Polski — mówi Krzysztof Tokarz, prezes PSH Unia.
Do końca 2006 r. chce objąć zasięgiem cały kraj.
— Rozmawiamy już z kolejnymi firmami hurtowymi, które chcą się przyłączyć do grupy, rzecz jasna, z terenów, na których jeszcze nas nie ma, a więc głównie na północy kraju — dodaje Krzysztof Tokarz.
Kiedy grupa zakończy ekspansję terytorialną, w jej skład ma wchodzić 25-30 firm hurtowych.
— Naszym celem jest pełna konsolidacja wszystkich firm w ramach jednego podmiotu. Chcemy ją zakończyć w ciągu dwóch lat — mówi szef Unii.
Potem na parkiet
A jak dużym podmiotem będzie PSH Unia po konsolidacji? Jej zarząd szacuje, że w ciągu dwóch najbliższych lat obroty grupy zaczną się zbliżać do 3 mld zł. Taka wielkość sprzedaży zapewniłaby jej dziś drugie miejsce w branży, po należącej do niemieckiej grupy Metro sieci hurtowni Makro. Pozostali konkurenci (m.in. Selgros, BOS, Eurocash) z pewnością nie będą stać w miejscu i jak będzie wyglądać kolejność miejsc na podium za dwa lata, trudno dziś przewidzieć. Obecnie, z obrotami na poziomie 1 mld zł, PSH Unia powinna uplasować się w pierwszej dziesiątce największych firm zajmujących się hurtem ogólnospożywczym.
Krzysztof Tokarz przyznaje, że po zakończeniu ekspansji terytorialnej i pełnej konsolidacji PSH Unia zacznie rozglądać się za kapitałem na dalszy rozwój. Jednym z branych pod uwagę wariantów jest warszawska giełda.
Gdyby firma poszła tą drogą, dołączyłaby do grona giełdowych konkurentów: Eldorado i Eurocasha. W tym gronie ma się także znaleźć grupa BOS.
Okiem eksperta
To początek
Rynek handlowy w Polsce czeka dalsza konsolidacja, i to zarówno w przypadku hurtu, jak i detalu. Myślę, że docelowo za kilka lat na rynku hurtowym będzie działać około pięciu silnych podmiotów ogólnopolskich oraz pewna liczba mniejszych hurtowni lokalnych i specjalistycznych. Można się też spodziewać dalszej integracji pionowej dużych hurtowników ze swoimi głównymi odbiorcami, a więc tradycyjnymi sklepami, które łączą się i będą nadal się łączyć w coraz większe sieci.
Andrzej Faliński, sekretarz Polskiej Organizacji Handlu i Dystrybucji