Konsorcjum energetyczne kusi gminy

Agnieszka Berger
opublikowano: 2000-02-02 00:00

Konsorcjum energetyczne kusi gminy

Polskie Konsorcjum Multienergetyczne chce zaopatrywać gminy w energię elektryczną, ciepło i gaz. Oczekuje też udziału polskich producentów prądu i firm sieciowych oraz niemieckich i amerykańskich inwestorów branżowych i pasywnych.

Polskie Konsorcjum Multienergetyczne (PKM) to — obok niemieckiego EWE — druga firma, która chce zrobić interes, pomagając polskim gminom w prowadzeniu lokalnej gospodarki energią. Powołały je cztery spółki związane z branżą energetyczną — Polish Energy Partners (PEP), Partner RE, Energomontaż Południe oraz Energoprojekt Gliwice.

Profesor Jan Popczyk, dyrektor PKM i prezes Partner RE, liczy, że inicjatywa założycieli konsorcjum spotka się z dużym zainteresowaniem samorządów lokalnych.

— Prawo energetyczne nakłada na samorządy odpowiedzialność za lokalną gospodarkę energetyczną. Gminy nie są jednak do tego przygotowane. Brak im przede wszystkim zaplecza finansowego, my zaś możemy im pomóc w zdobyciu kapitałów — mówi Jan Popczyk.

Zdaniem szefa konsorcjum, wartość poszczególnych przedsięwzięć może być bardzo zróżnicowana. Pojedyncze projekty mogą kosztować od około 10 nawet do 100 mln zł. W finansowaniu gminnych inwestycji energetycznych może uczestniczyć należący do konsorcjum fundusz PEP. PKM liczy też na kapitałowy udział elektrowni, elektrociepłowni, branżowych inwestorów zagranicznych oraz instytucji finansowych.

— Przy współudziale gmin i inwestorów zewnętrznych zamierzamy tworzyć przedsiębiorstwa multienergetyczne. Jeśli inwestorami strategicznymi będą firmy z zapleczem kapitałowym (np. producenci energii), pomoc instytucji finansowych nie będzie konieczna. Jeżeli natomiast do spółki wejdzie przedsiębiorstwo sieciowe (elektroenergetyczne, gazowe lub ciepłownicze), będziemy potrzebowali dodatkowego finansowania — uważa dyrektor PKM.

Zapewnienie finansowania ma być w konsorcjum zadaniem PEP. Partner RE i Energoprojekt Gliwice mają się zająć przygotowywaniem technicznych i ekonomicznych analiz planowanych przedsięwzięć.

— Obie firmy będą startować w gminnych przetargach na zaprojektowanie lokalnej gospodarki energetycznej. Jeśli analizy wykażą, że przedsięwzięcie jest atrakcyjne, PEP będzie szukał inwestora — wyjaśnia profesor Popczyk.

Do Energomontażu Południe będzie należała budowa związanych z inwestycją obiektów.