Pojawiła się kolejna jaskółka sugerująca, że polska konsumpcja w końcu wychodzi z największego kryzysu od początków transformacji. Dotychczas lekkim optymizmem napawały dane o bezrobociu, zatrudnieniu i sprzedaży detalicznej, a teraz dobre wieści płyną z badania Instytutu Rozwoju Gospodarczego Szkoły Głównej Handlowej (IRG SGH) wśród gospodarstw domowych. Okazuje się, że coraz łatwiej przychodzi im spłacanie długów. Według badania, w trzecim kwartale wzrósł odsetek gospodarstw domowych, które deklarują, że regulują zobowiązania bezproblemowo (nie chodzi tylko o pożyczki z banków, ale też o długi wobec rodziny i znajomych czy opłaty za mieszkanie, prąd, telefon itp.). Obecnie to „tylko” 53,9 proc. wobec 51,7 proc. kwartał wcześniej. Kurczy się natomiast grupa konsumentów, którzy deklarują, że mają niewielkie problemy z regulowaniem zobowiązań (z 35,8 do 32,6 proc.).

— Te dane są dość optymistyczne. Pokazują, że większość gospodarstw domowych nie ma problemów z obsługą zadłużenia i że to grono w ostatnim kwartale lekko wzrosło — mówi Sławomir Dudek z IRG SGH. Co prawda, wzrósł nieznacznie odsetek gospodarstw domowych, które deklarują, że mają duże problemy z regulowaniem zobowiązań — poszedł w górę z 12,5 do 13,5 proc.
— To pokazuje, że w ostatnim kwartale nastąpiła lekka polaryzacja polskich gospodarstw domowych. Choć ogólna sytuacja się poprawia, jest pewna grupa konsumentów, którym jest coraz trudniej. Na szczęście, jest dość niewielka — mówi Sławomir Dudek.
Badania IRG SGH pokazują, że polscy konsumenci czują się też coraz bezpieczniej na rynku pracy. Wskaźnik obrazujący obawy gospodarstw domowych o bezrobocie po dwóch i pół roku nieprzerwanych zwyżek w drugim kwartale 2013 r. się ustabilizował, a w trzecim wyraźnie spadł.
— To dobry prognostyk dla konsumpcji. Jeśli konsumenci odzyskują poczucie stabilności dochodów, prawdopodobnie będą stopniowo zwiększać wydatki i odważniej zaciągać kredyty — mówi Sławomir Dudek. Skutki tego rosnącego poczucia bezpieczeństwa już powoli widać. Wskaźniki IRG SGH obrazujące plany gospodarstw domowych dotyczące zakupu dóbr trwałego użytku poszły ostatnio w górę.
— Wyraźną poprawę obserwujemy w deklaracjach konsumentów dotyczących przeprowadzenia remontu domu lub mieszkania. Odsetek gospodarstw domowych, które mają takie plany, rośnie już trzeci kwartał z rzędu — zaznacza Sławomir Dudek. Pewne odbicie widać też w planach dotyczących zakupu nieruchomości i samochodu, ale tu poprawa jest na razie dość niewielka.
— Przy tych najdroższych dobrach dopiero ostatni kwartał przyniósł poprawę, a to jeszcze za mało, by wyciągać daleko idące wnioski. Musi minąć trochę czasu, zanim konsumenci poczują się na tyle pewnie, by chętniej robić tak duże zakupy — tłumaczy Sławomir Dudek.