Kontra funduszu

MGOR, ZK
opublikowano: 2006-02-07 00:00

Wydawało się, że Jelfa za kilka dni zostanie przejęta przez Sanitas. Do gry włączył się jednak Enterprise Investors. I podbił stawkę.

Walka o przejęcie Jelfy się zaostrza. Kiedy wydawało się, że w ciągu kilku dni farmaceutyczna firma zostanie przejęta przez litewski Sanitas, do gry wszedł Enterprise Investors (EI).

— Ze względu na brak widocznych postępów w negocjacjach Enterprise Investors zdecydował się przeanalizować swoją wcześniejszą ofertę. Gratuluję Agencji Rozwoju Przemysłu (ARP) tak skutecznego wywindowania ceny akcji Jelfy. 90 zł za jedną akcję to bardzo wysoka cena, która uwzględnia już wzrost wartości spółki po naszym wejściu — mówi Ryszard Wojtkowski, partner EI.

Fundusz jest gotów kupić 66 proc. akcji giełdowej spółki, płacąc za sztukę 90 zł (wobec 87 zł podczas wczorajszej sesji). Wezwanie będzie ważne, jeśli przejmie co najmniej 50 proc. plus jedną akcję. Jeśli dojdzie do redukcji, to kupujący w możliwie krótkim czasie ponowi wezwanie. Ma być to zachęta, dla ARP oraz występującego z nią PZU i ministerstwa skarbu, do sprzedaży walorów. Co na to zainteresowani?

— Właśnie zaczynamy dyskusję na ten temat. Nic więcej w tej chwili powiedzieć nie mogę — komentuje Arkadiusz Krężel, szef ARP.

— Za wcześnie na komentarze. Zastanowimy się nad podjęciem kroków, które będą wynikały z naszych dotychczasowych działań — mówi Dariusz Budzeń, dyrektor Pekao/Access, które doradzało Sanitasowi.

Nie można wykluczyć, że Litwini zdecydują się na poprawienie oferty. Głównym kryterium wyboru była cena. Sanitas do tej pory oferował najwięcej — 87,10 zł za akcję. Zarówno Litwini, jak i EI zapowiadają, że są gotowi kupić 100 proc. akcji. Fundusze deklarują także, że zaoferują pracownikom Jelfy co najmniej taki pakiet socjalny, jak Sanitas.

— To największe ryzyko transakcji. Nie znamy bowiem propozycji drugiej strony — mówi Ryszard Wojtkowski.

Fundusz EI zdecydował się ogłosić wezwanie, choć w ostatnich dniach ARP nie była zainteresowana rozmowami.

— Tydzień temu wysłaliśmy do APR pismo z naszymi propozycjami i nową ceną. Pozostało bez odzewu — mówi partner EI.

Ciąg dalszy jednak nastąpi.