Fiolet poszukuje partnerów, z którymi zaoferuje kredyty dla małych i średnich firm, karty kredytowe i nowe kredyty hipoteczne.
Fiolet, jeden z nielicznych pośredników finansowych, który nie jest bezpośrednio zależny od żadnego banku, w pierwszym półroczu podpisał 2,2 tys. umów na 172,1 mln zł.
— Nadal współpracujemy tylko z Getin Bankiem. Na jego rzecz sprzedaliśmy w pierwszym półroczu 1,1 tys. kredytów hipotecznych na 167,4 mln zł. Pozostałą pulę stanowią kredyty gotówkowe — mówi Jacek Kaczmarek, wiceprezes Fioletu.
Oznacza to, że z 500 mln zł kredytów hipotecznych, jakie w tym roku zaoferował DomBank (część Getin Banku), jedną trzecią sprzedał Fiolet.
Spółka podnosi prognozy. W planach miała udzielenie kredytów hipotecznych na rzecz Getin Banku wysokości 280 mln zł. Wykonała już 60 proc. planu.
— Druga połowa roku zwykle jest lepsza więc już wiemy, że przekroczymy prognozy — podkreśla Jacek Kaczmarek.
65-proc. udział we Fiolecie ma LC Corp należący do Leszka Czarneckiego, a właścicielem Getin Banku jest Getin Holding kontrolowany przez tego samego biznesmena. Jednak bank nie ma wyłączności na współpracę, a pośrednik nie ukrywa, że zależy też mu na współpracy z innymi instytucjami finansowymi.
— Jeszcze w tym tygodniu chcemy podpisać umowę z jednym z towarzystw ubezpieczeń na życie na sprzedaż jego oferty w naszej sieci. Szukamy także nowych partnerów bankowych, z którymi moglibyśmy oferować nie tylko kolejne kredyty hipoteczne, ale też gotówkowe, karty kredytowe i kredyty inwestycyjne skierowane do małych firm. Liczę, że niebawem podpiszemy nowe umowy — wyjaśnia Jacek Kaczmarek.
Spółka rozbudowuje też sieć. Obecnie współpracuje z 500 agentami. To oznacza podwojenie stanu z początku roku. Do końca roku ma ich być 1000.