Mikro-, mali i średni eksporterzy zapytani o to, czy lepiej im się współpracuje z polskimi czy zagranicznymi kontrahentami, jeśli chodzi o terminowe regulowanie płatności, w większości odpowiadają,że pod tym względem wygrywa zagranica — pokazuje badanie przeprowadzone w październiku przez Kerallę Research na 600 przedsiębiorcach, na zlecenie Atradiusa. Przyznało tak 44,9 proc. badanych, podczas gdy zaledwie 10 proc. wskazało krajowych kontrahentów. Firmy przyznawały, że eksport wiąże się z trudnościami — stwierdziło tak 97 proc. badanych. Największe z nich to ryzyko walutowe (54,3 proc.), ryzyko transakcji (24,3 proc.) oraz ryzyko pozyskania wiarygodnego kontrahenta (21,4 proc.).

— Problemy z opóźnieniami w płatnościach mają wszystkie firmy, ale w przypadku małych lub średnich mogą one okazać się zabójcze — zwraca uwagę Paweł Szczepankowski, dyrektor zarządzający Atradiusa w Polsce. Zabezpieczenie na wypadek ryzyka związanego z obrotem na zagranicznych rynkach posiada zaledwie 24 proc. eksporterów.
Wśród badanych przez Kerallę przedsiębiorców niewiele ponad jedna czwarta sprzedaje swoje produkty albo usługi za granicę. Najwięcej eksporterów działa wśród producentów (64,6 proc.), a najmniej w branży hotelarsko-gastronomicznej (6,2 proc.). Eksportują także usługodawcy (13,4 proc.), branża budowlana (15,6 proc.), firmy transportowe (21,4 proc.) oraz handlowe (26,9 proc.). © Ⓟ