Na rynku terminowym wczoraj też padały rekordy. Marcowa seria kontraktów na WIG20 ustanowiła nowe maksima hossy (1937 pkt). Niestety, nie udało się ich utrzymać do końca handlu, co może nieco martwić. Jednak po niedawnej, bezproblemowej obronie wsparć, znów wszyscy handlujący patrzą w górę i czekają na rekordy.
Sytuacja posiadaczy długich pozycji jest komfortowa. Tymczasem jutro należy pamiętać o wygasaniu grudniowej serii kontraktów. W tym dniu wszystko się może zdarzyć.
Notowania kontraktów na WIG20 rozpoczęły się na poziomie 1902 pkt. Poranna część handlu była nudna i bez wyrazu. Rozpiętość handlu nie przekraczała nawet 10 pkt. Gracze z zapartym tchem obserwowali sytuację na rynku kasowym, gdzie od startu handlu wyczuwało się, że szykuje się coś poważniejszego. Faktycznie, w południe nastąpiło uderzenie popytu na akcjach, co od razu uruchomiło zlecenia kupna na kontraktach, które wzmacniali dodatkowo gracze przechodzący z serii grudniowej. Szczyt został wyznaczony na poziomie 1937 pkt. Finisz przyniósł delikatną realizację zysków i zamknięcie na poziomie 1932 pkt.