Kontrakty próbują odreagowania, ale opór pozostaje duży

Tadeusz Stasiuk
opublikowano: 2025-01-28 13:31

Po wczorajszej burzliwej sesji na amerykańskich giełdach inwestorzy próbują odzyskać grunt pod nogami, szczególnie na rynku spółek technologicznych.

Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

Zachowanie kontraktów terminowych sugeruje, że podjęta zostanie próba odreagowania, choć otoczenia nadal nie będzie sprzyjać trwalszej poprawie nastrojów. Oprócz bowiem obaw wywołanych doniesieniami o modelu AI chińskiego AI, inwestorzy będą się też mierzyć z decyzjami dwóch czołowych banków centralnych, jutro amerykańskiego Fed, a w czwartek EBC. O możliwych problemach z odreagowaniem świadczyć może osłabienie futures na DJ IA.

Na około dwie godziny przed rozpoczęciem normalnego handlu za Atlantykiem, kontrakty na indeks blue chipów Dow Jones IA spadały o 0,11 proc. Na szerszy wskaźnik S&P500 zyskiwały 0,08 proc. Z kolei na technologiczny Nasdaq rosły o 0,18 proc. Każdy z wymienionych wcześniej notował dużo większe zyski

Wczoraj indeks Nasdaq Composite poległ ze stratą sięgająca ponad 3 proc. przy czym akcje Nvidii spadły o rekordowe 17 proc., odchudzając kapitalizację lidera rozwoju AI aż o niemal 600 mld USD. Dzisiaj wahadło, przynajmniej na razie przechyla się w drugą stronę, w przedsesyjnym handlu akcje notują sięgającą około 5 proc. aprecjację. Akcje Nvidii spadły w tym roku o 11,8 proc., zaś w skali ostatniego roku notują sięgającą około 94 proc. aprecjację.

Pozytywnie przekłada się to na wyceny innych dużych graczy w segmencie high tech, jak choćby w przypadku Broadcom i Oracle. Na wartości zyskują również papiery firm energetycznych ściśle współpracujących z centrami danych i rozwoju AI. Tutaj warto wymienić walory Vistra, Constellation Energy i GE Vernova.

Przebieg dzisiejszej sesji może znów jednak być niespokojny, gdyż – co powoli staje się codziennym zwyczajem – amerykański prezydent Donald Trump nie omieszkał postraszyć świat. Widać, że dzień bez gróźb, wydaje się dla niego stracony. Tym razem ostrzegł przed cłami na półprzewodniki, farmaceutyki, stal, miedź i aluminium.

W zamyśle gospodarza Białego Domu jest sprowadzenie ich produkcji do Stanów Zjednoczonych, co pozwoliłoby choćby zabezpieczyć się m.in. przed zerwanymi łańcuchami dostaw.

W dzisiejszym kalendarium danych makro warto wspomnieć o raporcie o zamówieniach na dobra trwałe (liczone ogółem wg prognozy miały wzrosnąć w grudniu o 0,6 proc. zaś bez środków transportu o 0,4 proc.). Poznamy też indeksy z rynku nieruchomości o cenach domów w największych aglomeracjach i wskaźnik cen nieruchomości FHFA. Oddział Fed z Richmond zaprezentuje swój wskaźnik aktywności wytwórczej w tym regionie gospodarczym USA, zaś Conference Board przedstawi indeks zaufania konsumentów.

Dane te będą rozpatrywane pod kątem rozpoczynającego się dzisiaj dwudniowego posiedzenia FOMC ws. stóp procentowych. Decyzja zostanie ogłoszona jutro. Co prawda chyba mało kto liczy na zmianę stawek, ale bardzo ważne będzie zapewne uzasadnienie i sygnały na przyszłość, których inwestorzy będą poszukiwać w wystąpieniu prezesa Fed, Jerome Powella. Należy przy tym pamiętać, że urzędujący od tygodnia nowy prezydent USA wywiera nieformalne naciski na decydentów, domagając się pilnej obniżki stóp procentowych.

Na szerszym rynku należy zwrócić uwagę na umocnienie dolara w stosunku do większości „konkurencyjnych” walut. Zniżkuje też wycena obligacji, co w przypadku 10-letnuch benchmarkowych papierów przekłada się na lekki wzrost (sięgający dwóch punktów bazowych) rentowności.

Inwestorzy szykują się też na nadchodzące prezentacje raportów kwartalnych przedstawicieli tzw. Wspaniałej Siódemki w tym Apple, Microsoftu, Tesli i Meta Platforms. Dzisiaj swoje wyniki opublikują z kolei Boeing, General Motors i Lockheed Martin.