Środa przyniosła spadek indeksów i obrotów na GPW. Wyraźnie widać, że inwestorzy wstrzymują się z zajmowaniem pozycji. Notowaniami dużych spółek ciągle rządzą arbitrażyści wykorzystujący relatywne zmiany indeksu WIG20 i kontraktów terminowych (w ciągu dnia baza zmieniała się od zera do trzydziestu punktów). Niestety, na tak relatywnie niewielkim rynku jesteśmy skazani na tego typu zjawiska. Sytuacja uspokoi się w drugiej połowie września. Wcześniej czekają nas jednak duże emocje, bo liczba otwartych pozycji na najbardziej płynnym kontrakcie na WIG20 ciągle jest bardzo wysoka.
Dopiero finisz środowej sesji przyniósł mocniejszy ruch indeksów w dół. Straciły spółki paliwowe, którym zaszkodziły spadki ceny ropy i obniżenie cen docelowych Orlenu i MOL przez analityków Morgan Stanley. Czarno widzą oni perspektywy marż rafineryjnych do 2008 r. Mocniej staniał jednak Lotos, bo rynek z opóźnieniem zareagował na nieco zbyt konserwatywne prognozy spółki. Pod koniec dnia pod kreskę zszedł KGHM, ale przy spadających zapasach miedzi na giełdzie w Szanghaju, perspektywy jego kursu rysują się optymistycznie.
Tym razem dużo ciekawiej było wśród mniejszych spółek. Drugi dzień z kolei szalał kurs Elektrimu (maksimum o 53 proc. przewyższało dzienne minimum) z powodu spekulacji o porozumieniu holdingu z Deutsche Telekom. Kurs spółki pozostanie chwiejny, dopóki jej władze milczą. Nadal dobrze radzą sobie dystrybutorzy odzieży i obuwia. Inwestujący w akcje CCC, Gino Rossi i Redana liczą zapewne, że spółki te w sierpniu — wzorem Artmana i LPP — znacznie zwiększyły sprzedaż. Kurs CCC jest już blisko majowego rekordu. Spółka otworzyła nową sieć Quazi, starając się pozyskać cześć klientów Gino Rossi. Co ciekawe, w tym czasie konkurent otworzył sieć Vanita, adresowaną w dużym stopniu do klientów CCC.
Ciekawie było w branży chemicznej, która zaczyna powracać do łask inwestorów. Liderem segmentu pozostaje Ciech, który mocno zyskiwał przy wysokich obrotach. Równie interesująco działo się w sektorze budowlanym, ale do tego rynek już się przyzwyczaił. Nowy kontrakt poprawił notowania Instalu Lublin, a Mostostal Warszawa zyskiwał dzięki wzrostowi zaangażowania OFE PZU w akcjonariacie. Widać wyraźnie, że inwestorzy finansowi liczą na kolejne wezwanie Acciony do sprzedaży papierów stołecznej spółki. Korekta dosięgła kurs Polimeksu, a jednocześnie powiązanego z nim parytetem Zrewu. Parytet znamy. Szkoda, że przy okazji nie dowiedzieliśmy się, na ile obie spółki wyceniają specjaliści z PricewaterhouseCoopers.