Kontrakty terminowe zawitają na WGT

Maciej Zbiejcik
opublikowano: 1998-10-29 00:00

Kontrakty terminowe zawitają na WGT

POZYSKAĆ KLIENTÓW: Najtrudniejsza praca stoi przed nami. Trzeba będzie zjednać i przyciągnąć klientów na rynek terminowy — twierdzi Artur Żur. fot. Józef Lewandowski

Jeszcze w listopadzie WGT zamierza wprowadzić nowy produkt — kontrakty terminowe. Na początku zostaną zaoferowane futures na pszenicę konsumpcyjną i paszową oraz na kurs dolara amerykańskiego i niemieckiej marki. Natomiast na przełomie I i II kwartału 1999 r. giełda zamierza powiększyć ofertę tych transakcji o dwa kolejne produkty. Prawdopodobnie pierwszy z nich oparty będzie na stopach procentowych, a drugi dotyczyłby mięsa.

Już od kilku miesięcy o Warszawskiej Giełdzie Towarowej mówiło się mało lub wcale. Jednak za sprawą kontraktów terminowych może nabrać ona sporego rozgłosu i stać się w końcu giełdą towarową, jakiej oczekiwałby jej zarząd. Z drugiej strony nie jest wykluczone, że będzie to tylko kolejna oferta giełdy, która nie znajdzie właściwych adresatów. O tym przekonamy się w najbliższych tygodniach.

Również w listopadzie giełda warszawska zamierza wznowić działalność rynku opcji. Będą to opcje na kupno pszenicy.

Komu futures

Nierzeczywiste kontrakty zbożowe — oferowane za pośrednictwem WGT —- kierowane będą do firm działających na rynku rolnym, a przede wszystkim podmiotów zajmujących się skupem, przetwórstwem i składowaniem ziarna. Nie jest również wykluczone, że znajdą się one w kręgu zainteresowań dużych producentów.

Natomiast jeśli chodzi o kontrakty na kursy walut, to zdaniem Artura Żura, dyrektora departamentu obrotu towarowego i członka zarządu WGT, giełda ze swoją ofertą chce uderzyć w tę grupę przedsiębiorstw, które ponoszą ryzyko kursowe związane z operacjami handlu zagranicznego. Chodzi tu głównie o średniej wielkości przedsiębiorstwa handlowe. Operacje prowadzone przez te podmioty nie są tak duże, aby banki mogły zapewnić im dobry kurs, ale z kolei są za duże, by firmy mogły lekceważyć zmianę kursów. Oprócz tego zarząd WGT liczy na spore zainteresowanie drobnych inwestorów indywidualnych, zwanych potocznie spekulantami.

Prace nad technologią wprowadzania kontraktów terminowych na WGT zostały już praktycznie ukończone. Giełda ma już system informatyczny do obsługi tego rynku oraz wszelkie niezbędne uregulowania prawne.

Codzienne notowania

Sesje na kontrakty terminowe będą odbywały się codzienie. Transakcje na pszenicę zawierane mają być trzy razy w ciągu dnia. Z kolei na rynku dolara i marki transakcje będą dokonywane przez cały dzień.

Dodatkowo w Internecie została uruchomiona symulacja zawierania transakcji według zasad zbliżonych do tych, które w niedalekiej przyszłości powinny obowiązywać na giełdzie.

Kolejna próba

Nowy produkt na WGT powinien, w opinii zarządu giełdy, wpłynąć na znaczne przyspieszenie jej rozwoju. Jednak zważywszy na dotychczasowe jej osiągnięcia, w formułowaniu takich opinii należy być raczej bardzo ostrożnym. Również dużo obiecywano sobie po uruchomieniu rynku obrotu paliwami. Dotychczas, nic z tego nie wyszło. Jak tłumaczy Artur Żur, rynek jest formalnie otwarty, są oferty, jednak nie dochodzi do zawierania żadnych transakcji. Taka sytuacja jest niewątpliwie związana z silną pozycją Petrochemii Płock oraz Rafinerii Gdańskiej, które dyktują warunki na rynku paliw.

Warszawska giełda istnieje już trzy lata i chwili od powstania znajduje się w fazie nieustannych przeobrażeń. Początkowo miała być giełdą zbożowo-paszową, później rolno-spożywczą, by wreszcie stać się giełdą towarową. Teraz kolej na giełdę terminową.

— Dotychczasowa stosunkowo niewielka aktywność naszej giełdy wynikała z długotrwałej dekoniunktury oraz braku ustawy o rynkach towarowych — uważa Artur Żur.