W decyzje inwestorów wkradła się nerwowość co widoczne jest w słabym zachowaniu części futures. Na dwie godziny przed sesją na rynku kasowym kontrakty na S&P500 i Nasdaq 100 zniżkowały odpowiednio o 0,18 proc. i 0,53 proc. Z kolei na wskaźnik największych blue chipów Dow Jones IA zyskiwały 0,08 proc.
Dzisiaj poznamy najnowsze dane z amerykańskiego rynku pracy, które mogą dać pogląd w jakim kierunku podążać będą ze swoimi decyzjami włodarze z Fed. Prognozy zakładają, że w ubiegłym tygodniu liczba tak zwanych nowych bezrobotnych nieznacznie wzrośnie do 219 tys., co i tak jest poziomem dużo niższym niż średnia sprzed pandemii. Odczyt na takim lub zbliżonym poziomie może potwierdzać odporność jednego z kluczowych składników w analizach Fed w kontekście polityki stóp procentowych. Bez mocniejszego osłabienia tego segmentu FOMC nie będzie zbyt chętny do luzowania swojej polityki.
Inwestorzy spodziewają się, że bank centralny pozostawi stopy procentowe bez zmian w pierwszej połowie 2025 r. Umiarkowany wzrost rentowności dłuższych obligacji skarbowych również ogranicza zyski na rynku akcji.
Wskaźnikiem o mniejszym znaczeniu będzie indeks przemysłowy oddziału Fed z Kansas City, obrazujący koniunkturę gospodarczą w centralnych stanach USA.
Jednym z ważniejszych dzisiejszych wydarzeń może okazać się wystąpienie nowego prezydenta Donalda Trumpa, który poprzez łącza wideo przemówi do uczestników Światowego Forum Ekonomicznego w Davos. Inwestorów szczególnie będą interesować ewentualne nawiązania do gróźb związanych z cłami na Chiny, Kanadę i Meksyk, zbrojeń i wojny na Ukrainie oraz do sektora wydobywczego i kryptowalut.
Uwaga handlujących skupiać się też powinna na spółkach prezentujących raporty kwartale. Wśród najważniejszych dzisiaj raportów należy wymienić sprawozdanie GE i American Airlines.
W przedsesyjnym handlu widać wyraźne odejście od akcji gigantów technologicznych. Spadają wyceny m.in. udziały Nvidii, Microsoftu, AMD i Broadcom.
