Kontrola, czyli… co kraj, to obyczaj

opublikowano: 13-03-2019, 22:00

Przypominamy, jakie dokumenty powinni mieć kierowcy aut ciężarowych, by uniknąć kar i kłopotów

Kontrola kontroli nierówna. Zaakceptowanie dokumentów przez polskiego kontrolera wcale nie oznacza ich przyjęcia przez jego kolegę, np. z Węgier. Wynika to nie tylko z odmiennych przepisów, ale również niejednolitego stosowania unijnych regulacji.

Lista dokumentów, które musi mieć przy sobie kierowca w
międzynarodowym transporcie, jest długa jak sieć niemieckich autostrad. Brak
jednego może kosztować tysiące złotych.
Zobacz więcej

PAPIERY WARTOŚCIOWE:

Lista dokumentów, które musi mieć przy sobie kierowca w międzynarodowym transporcie, jest długa jak sieć niemieckich autostrad. Brak jednego może kosztować tysiące złotych. Fot. GK

Nie tylko „krokodyle”

W Polsce do kontrolowania pojazdów uprawniona jest policja, straż graniczna, służba celna i Inspekcja Transportu Drogowego. Podstawowymi dokumentami, jakie powinien mieć przy sobie kierowca, są: prawo jazdy oraz dowód rejestracyjny pojazdu i naczepy. Watro przypomnieć, że w przypadku kierowców ciężarówek dokument prawa jazdy informuje nie tyko o uprawnieniach do kierowania pojazdem, ale też o przejściu badań lekarskich i psychologicznych oraz kursie zawodowym

Od 1 października 2018 r. kierowcy nie są już zobowiązani do posiadania dowodu rejestracyjnego pojazdu i polisy OC w formie papierowej, gdyż wszystkie informacje kontrolujący może sprawdzić w Centralnej Ewidencji Pojazdów. Zawsze jednak rekomendujemy przewoźnikom, by dokumenty były w kabinie tira w wersji papierowej, gdyż znacznie skraca to czas kontroli — mówi Jakub Ordon z Ogólnopolskiego Centrum Rozliczania Kierowców (OCRK).

Konieczne jest posiadanie terminowo wykonanych badań technicznych pojazdu, gdyż za ich brak grozi mandat w wysokości 2 tys. zł Do dokumentów wymaganych podczas podstawowej kontroli pojazdów należy także list przewozowy

— W Polsce to tzw. WZ, który określa m.in. rodzaj przewożonego towaru, jego ilość i odbiorcę. Ponadto Inspekcja Transportu Drogowego sprawdza ewidencję czasu pracy, zapis z tachografu cyfrowego lub manualnego, i dodatkowe dokumenty, które opisują czas aktywności kierowcy niezarejestrowany przez tachograf — wylicza Jakub Ordon.

Obowiązkiem kierowcy jest uwzględnienie na wydrukach z tachografu powodów ewentualnego niedopełnienia norm z zakresu czasu pracy.

Niezbędnym dokumentem, bez którego kierowca nie powinien wyruszać w trasę, jest wypis z licencji transportowej, tzw. krajówka lub międzynarodówka.

— Warto także pamiętać o konieczności posiadania dokumentu wskazującego klasę pojazdu. Jest to certyfikat euro, określający normę, którą spełnia pojazd w zakresie emisji spalin tzw. certyfikat euro, przydający się podczas kontroli „viatolowców” — dodaje Jakub Ordon.

Zagraniczna biurokracja

Lista dokumentów wymaganych przy kontroli poza granicami Polski jest podobna, ale nie identyczna. O ile np. list przewozowy na terenie Polski może mieć nieco luźniejszą formę, o tyle w ruchu międzynarodowym musi być sporządzony według określonego schematu, zgodnego z konwencją CMR.

— W przypadku wyjazdów międzynarodowych warto pamiętać, że nie wszędzie prawo wspólnotowe jest respektowane na należytym poziomie i mogą zdarzać się kontrowersyjne kontrole, np. na terenie Węgier służby kontrolne wymagają okazania dokumentu potwierdzającego badanie techniczne pojazdu. Rekomendujemy naszym klientom, by pobierali takie zaświadczenia z diagnostycznych stacji kontroli, gdyż ich brak w niektórych krajach może skutkować mandatem sięgającym nawet 10 tys. zł. Niestety nie rozwiązuje to problemu nowych pojazdów, dla których taki dokument nie został jeszcze wygenerowany — mówi Jakub Ordon.

Zagraniczne służby kontrolne mogą też wymagać od kierowcy dokumentu wskazującego, że pojazd, którym się porusza, jest w dyspozycji firmy wskazanej w wypisie z licencji transportowej. Jeśli pojazd jest leasingowany, warto zadbać o potwierdzenie od leasingodawcy, gdyż za tego typu niejasności za granicą, np. we Włoszech, służby kontrolne mogą wystawić mandat sięgający nawet 2 tys. EUR.

— Warto mieć dokument w trzech wersjach językowych — francuskiej, angielskiej i niemieckiej — zaznacza Jakub Ordon.

Dodatkowe wymogi

W związku z brakiem kierowców rodzime przedsiębiorstwa chętnie zatrudniają pracowników zza wschodniej granicy. Kierowca z Ukrainy, Białorusi czy Rosji powinien mieć przy sobie dodatkowo: paszport, dokument potwierdzający prawo pobytu i pracy na terenie UE oraz świadectwo kierowcy wydane przez Głównego Inspektora, potwierdzające przygotowanie do pracy na terenie krajów Wspólnoty.

— W przypadku pracowników delegowanych, a za takich uznawani są prawie wszyscy kierowcy pracujący poza granicami naszego państwa, inspekcje mogą także sprawdzić dokumenty potwierdzające legalność zatrudnienia, utrzymanie wynagrodzenia na odpowiednim poziomie obowiązującym w danym państwie czy odprowadzanie składek na ubezpieczenie społeczne. Nie dotyczy to państw akceptujących dokumenty elektroniczne — informuje Jakub Ordon.

Więcej wymaga się też od kierowców przewożących tzw. towary wrażliwe (zgodnie z ustawą SENT). Podczas kontroli muszą przedstawić numer nadania. Skrupulatnie sprawdzane jest też właściwe korzystanie z lokalizatora GPS. Za nieprawidłowe posługiwanie się systemem monitorującym grozi kara 5-7 tys. zł Szczególne restrykcje obowiązują też w przypadku przewozu towarów niebezpiecznych — kierowca pojazdu musi mieć zaświadczenie ADR, wydawane w postaci karty, wskazujące grupę towarów, które może transportować. Kolejnym niestandardowym dokumentem jest list przewozowy ADR, który nieco różni się od standardowego. Istotna jest też instrukcja postępowania w nagłych wypadkach w trasie.

Jak uniknąć mandatu

Szczególną uwagą powinni wykazać się kierowcy podróżujący na trasie Francja — Anglia, z uwagi na restrykcyjną politykę tych państw wobec nielegalnych imigrantów. Jeśli na naczepie pojazdu kontroler odkryje pasażera „na gapę”, kierowca musi zapłacić 600 GBP, a przewoźnik może zostać ukarany grzywną 2 tys. GBP.

Rozwiązaniem może być wprowadzenie odpowiedniej procedury kontrolnej przez przewoźnika, w ramach której kierowca, zgodnie z „check–listą”, z należytą starannością samodzielnie przeprowadzi kontrolę pojazdu i ładunku — mówi Jakub Ordon.

Okazanie podczas kontroli stosownej dwujęzycznej dokumentacji — z właściwie wypełnioną listą kontrolną, potwierdzającą sprawdzenie linek, zabezpieczeń, stanu plandeki itp. po każdym postoju przed przeprawą — może uchronić od kary firmę i kierowcę. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcin Bołtryk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu