Konwersja systemu BPH kosztowała 70 mln USD
Banki wybierają scentralizowane systemy
DO INTERNETU: Jeśli bank myśli poważnie o prowadzeniu działalności w Internecie, musi dysponować scentralizowanym systemem — mówi Grzegorz Fitta, wiceprezes zarządu BPH. fot. ARC
BPH jest jednym z pierwszych dużych polskich banków, w których uruchomiono scentralizowany system informatyczny. Jego wdrożenie trwało blisko 4 lata i kosztowało 26,6 mln USD. Wraz z rozwojem infrastruktury koszt centralizacji i nowego systemu dla banku sięgnął sumy około 70 mln USD.
Mimo że sektor bankowy jest uważany za jedną z najlepiej skomputeryzowanych branż polskiej gospodarki, specjaliści są zgodni, że dopiero wdrożenie scentralizowanych systemów informatycznych pozwoli mu zapewnić wysoki poziom obsługi klientów, a co za tym idzie — konkurencyjność na dynamicznie rozwijającym się rynku usług finansowych. Jednak implementacja systemów w tak skomplikowanych instytucjach, jakimi są banki, nie jest rzeczą prostą. Oprócz Banku Śląskiego, który ogłosił centralizację swojego systemu jesienią 1998 roku, jedynie Bankowi Przemysłowo-Handlowemu udało się, choć nie bez problemów, dokonać konwersji poprzednich systemów w jedno zintegrowane narzędzie. W 2000 roku mają się zakończyć wdrożenia scentralizowanych systemów w kilku kolejnych — najbardziej zaawansowane są prace w Kredyt Banku, PBK oraz Pekao SA. Jednak w większości przypadków praktycznie nie zdarza się, by system ruszył zgodnie z założonymi planami. W znacznie gorszej sytuacji znajduje się PKO BP. Inny państwowy bank — BGŻ — zamierza w maju kupić firmę Wonlok, która dysponuje własnym produktem.
Zmiany i zaszłości
— Implementacja scentralizowanych systemów w dużych firmach jest bardzo skomplikowanym procesem. Dopiero po jego rozpoczęciu wychodzą na jaw tysiące, jeżeli nie setki tysięcy zaszłości, wynikających z podpisanych umów z klientami, prowadzonych rachunków, sposobów obsługi. Dodatkowe opóźnienia wynikają ze zmian prawnych. W czasie wdrożenia w BPH mieliśmy denominację, zmianę sprawozdawczości, zmianę planu kont i numerów rachunków. Trzeba było to uwzględnić w starych systemach, które wówczas działały, a nowy system przystosować do tych zmian — tłumaczy Grzegorz Fitta, wiceprezes BPH.
BPH w 1995 roku wybrał w drodze przetargu system Profile, firmy Sanchez Computer Associates. Dostawcą sprzętu i integratorem całości był Digital Equipment Corporation (obecnie Compaq). Rywalami były m.in. firmy IBM i HP.
Postępowanie przetargowe prowadzono we współpracy z ekspertami Banku Światowego i ABN Amro. Przy konwersji systemu współpracowała firma Elba CSBI (obecnie w strukturach Computer-Landu), która była dostawcą wcześniejszego systemu oddziałowego. ComputerLand został później (w 1997 roku) partnerem wdrożeniowym Sancheza na rynku polskim.
Opóźnienia nieuniknione
W najtrudniejszym okresie wdrożenie systemu Sancheza w BPH było opóźnione aż o 22 miesiące. Skończyło się na ośmiu — ostatecznie cała operacja trwała równo 44 miesiące wobec 36 planowanych.
— Jest to jeden z lepszych wyników na świecie przy takiej skali procesu biznesowego — zaznacza Leszek Rożdżeński, dyrektor sektora bankowo-finansowego w firmie ComputerLand.
Wartość kontraktu na wdrożenie systemu opiewała na sumę 26,6 mln USD. 15 mln USD kosztowała licencja i pomoc wdrożeniowa wraz z czteroletnim serwisem. Pozostałe koszty wiązały się z zakupem i instalacją sprzętu, budową sieci rozległej łączącej 220 placówek banku i opłaceniem zespołu informatyków. W okresie konwersji przy instalacji systemu Profile ze strony banku pracowało 150 osób plus 20 konsultantów firm Sanchez i Digital.
— Trudno jest wyodrębnić nakłady na wdrożenie systemu od kosztów niezbędnego rozwoju, ale szacowane specjalne wydatki banku na centralizację sięgnęły 70 mln USD w ciągu 3 lat — mówi Grzegorz Fitta.