Amerykańscy inwestorzy realizowali zyski po poniedziałkowych wzrostach. Zmalał popyt na akcje producentów chipów, dzięki którym na początku sesji indeks Nasdaq utrzymywał się na plusie. Przecena nie była jednak głęboka, a rynek wyraźnie czeka na piątkowe dane makroekonomiczne.
Lepiej od rynku zachowały się papiery producentów chipów. To reakcja na podwyższenie rekomendacji Texas Instruments przez Banc of America. W górę poszedł też kurs Micron Technology, któremu ocenę podwyższyli specjaliści ze Schwab Soundview. Poprawa nastrojów w branży półprzewodnikowej to także zasługa Fairchild Semiconductor, który zapowiedział poprawę sprzedaży w pierwszym kwartale.
Powody do radości mieli akcjonariusze portalu Mamma, który podrożał aż o 166 proc. W ciągu rok kwartalna sprzedaż spółki, która wypracowuje już pierwsze zyski, wzrosła o 127 proc. Pierwszy dodatni wynik netto nie uchronił za to akcji Superconductor Technologies przez 45-proc. przeceną. Producent sprzętu do telefonii bezprzewodowej drastycznie obniżył prognozy na ten kwartał.
Niektórzy obserwatorzy niewielkie spadki tłumaczą oczekiwaniami na piątkowe dane z rynku pracy. Jeśli okażą się one kolejnym dowodem na wyraźne ożywienie gospodarcze – a jest to możliwe, bo w lutym przedsiębiorcy planowali o 34 proc. mniej redukcji etatów niż w styczniu – Fed może szybko podnieść stopy. Obawy te widać w taniejących obligacjach i drożejącym dolarze (jest najwyżej do jena od czterech miesięcy i od ponad dwóch miesięcy do euro). We wtorek Alan Greenspan, szef banku centralnego, jeszcze raz powiedział, że nie przeszkadza mu taniejący dolar. Dzięki temu spada bowiem deficyt obrotów bieżących USA.
ONO