Korekta nabiera rozpędu

Łukasz Bugaj, Analityk Xelion. Doradcy Finansowi
opublikowano: 16-11-2010, 17:49

Po dwóch miesiącach wzrostów rynek w  ostatnich dniach wyraźnie osłabł. Dzisiaj mieliśmy dodatkowy sygnał przemawiający za kontynuacją korekty – naruszona została dwumiesięczna linia trendu wzrostowego.

Do wczoraj rynek poruszał się znanym od początku września schematem. Korekty były płytkim, a ceny wyraźnie rosły. Teraz na fali problemów Irlandii oraz wyraźnych spadków na giełdzie w Chinach inwestorzy realizują zyski. Najwidoczniej skończył się pewien etap i aby rozpocząć następny indeksy będą musiały trochę odpocząć.

Jeżeli chodzi o kwestię rozwoju sytuacji, to wydaje się, że Irlandia być może jeszcze dzisiaj zmuszona zostanie do skorzystania z pomocy MFW i Europy. Od kilku dni trwają rozmowy na ten temat, a w Brukseli o godzinie 17.00 rozpoczęło się spotkanie europejskich ministrów finansów, które może doprowadzić do konkretnych decyzji. Premier Irlandii już praktycznie skłania się ku opcji skorzystania z pomocy i teraz przyjdzie nam obserwować reakcję rynku na jej skalę i charakter.

Kwestia Chin również nie jest nowa, ale niezwykle rozwojowa. Już w zeszłym tygodniu mówiono o możliwości podwyżki stóp, ale dzisiaj dodano możliwość kontroli cen, czyli narzędzia, które ostatni raz zastosowano podczas gorącego okresu początku 2008 roku. Indeks w Szanghaju spadł o 4 proc., co oznacza, że inwestorzy bardzo się przestraszyli.

W kwestii publikowanych dzisiaj danych również nie było najlepiej. Owszem, indeks ZEW wzrósł wyraźnie bardziej niż tego oczekiwano, ale nie od dzisiaj wiadomo, że gospodarka Niemiecka radzi sobie całkiem nieźle. Ważniejsze były informacje zza oceanu, a te nie nastrajały optymistycznie. Produkcja przemysłowa ani drgnęła, a oczekiwano lekkiego wzrostu. Ponadto ceny produkcji sprzedanej wzrosły mniej niż to prognozowano, a w wersji „core” nawet spadły, co optymistycznie nastrajać nie mogło.

Dominowały więc wiadomości pesymistyczne, w odpowiedzi na które indeksy spadały. Spadki były na tyle duże, że pokonany został dołek ustanowiony w piątek oraz naruszona została dwumiesięczna linia trendu wzrostowego. Jedynie wzrostowy fixing zatarł te jakże negatywne wydarzenia także inwestorzy z poważnymi rozstrzygnięciami postanowili poczekać do jutra. 

Na rynku walutowym sytuacja była bardziej ustabilizowana. Eurodolar przez większość dnia nie miał siły spaść czy wzrosnąć i wyraźnie czekał na rozwój sytuacji. Nasza waluta zachowywała się podobnie, ale panowała na rynku presja na jej osłabienie. Zmaterializowała się ona popołudniu, gdy do gry weszli inwestorzy amerykańscy. Korekta widoczna jest więc we wszystkich klasach aktywów: tanieją akcje, surowce i ryzykowne waluty.
    
                       
Komentarz przygotował: Łukasz Bugaj, Analityk Xelion. Doradcy Finansowi

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Łukasz Bugaj, Analityk Xelion. Doradcy Finansowi

Polecane