Korektę notowań na GPW pobudzili członkowie RPP

Artur Sulejewski
opublikowano: 30-04-1999, 00:00

Korektę notowań na GPW pobudzili członkowie RPP

Spory spadek podczas środowych notowań ciągłych nie wróżył dobrze czwartkowym notowaniom. Niespodzianki tym razem nie było. Nie pomogły nawet pozytywne wieści dochodzące z Wall Street. Zgodnie z przypuszczeniami większości uczestników warszawskiego rynku, wczoraj wszystkie indeksy giełdowe obniżyły swoje wartości. Zniżkę spowodowały, podobnie jak w niedalekiej przeszłości, informacje makroekonomiczne charakteryzujące naszą gospodarkę. W opinii profesora Dariusza Rosatiego — członka Rady Polityki Pieniężnej, deficyt budżetowy w połowie kwietnia osiągnął 80 proc. wielkości szacowanej na cały rok. Dodatkowo, wykluczył on możliwość obniżenia w najbliższym czasie podstawowych stóp procentowych. Skala spadków pozwala domyślać się, że inwestorzy poważnie potraktowali tę wypowiedź. Specjalnie nie ma się jednak temu co dziwić, wszak głosu nie zabrał nikt z Rządowego Centrum Studiów Strategicznych, które w swoich ocenach sytuacji niejednokrotnie wyraźnie się myliło.

NAJDOTKLIWIEJ rynek obszedł się z papierami, które w ciągu ostatnich sesji najsilniej (z różnych powodów) zwyżkowały. Kursy Mitexu, Polisy czy Universalu dotknęły maksymalnie dopuszczalne przez regulamin giełdy spadki. Do grupy tych spółek dołączył także środowy debiutant — Instal Kraków. Wypowiedzi jego prezesa o niskim pierwszym notowaniu nie zdołały obronić kursu. Wynika z tego, że dla inwestorów ważniejsze jest to, że pracownicy przedsiębiorstwa mają pełną swobodę w wyzbywaniu się papierów, za które płacili po złotówce. Przy okazji spółek, które w tym roku pojawiły się na warszawskiej giełdzie. Niby ich debiuty nie wypadają źle — na razie w 1999 roku nie była ani jednej firmy, której pierwsza rynkowa cena byłaby niższa od ustalonej w ofercie publicznej. Późniejsze notowania świadczą jednak, że poza nielicznymi wyjątkami, największe korzyści uzyskuje ten inwestor, który możliwie szybko zamyka swoje pozycje, pozbywając się papierów zakupionych na rynku pierwotnym.

WRACAJĄC do całego rynku. Podczas czwartkowego fixingu, WIG 20 oraz WIG zgodnie obniżyły się o 2 proc. — każdy z osobna. Biorąc pod uwagę to tempo, przecena nie powinna potrwać zbyt długo. Wskazują na to także zamierające obroty. Na rynku podstawowym, w porównaniu z sesją środową obniżyły się one o blisko 15 proc. i wyraźnie zbliżyły się do granicy 100 mln zł. Wydaje się, że obecnie mamy do czynienia z korektą jakże dynamicznych ubiegłotygodniowych wzrostów, którą pobudziła wypowiedź przedstawiciela RPP.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Artur Sulejewski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Gospodarka / Korektę notowań na GPW pobudzili członkowie RPP