Czytasz dzięki

Koronawirus nauczył nas filantropii

opublikowano: 30-09-2020, 22:00

15 proc. Polaków podczas pandemii po raz pierwszy wzięło udział w akcji charytatywnej. Ponad połowa chce kupować produkty marek odpowiedzialnych społecznie. To dobrze, bo dobroczynność jest… dobra dla zdrowia.

Polacy nie są mocni w pomaganiu innym, podobnie zresztą jak mieszkańcy pozostałych krajów regionu Europy Środkowej i Wschodniej. W ostatnich 12 miesiącach mieszkańcy Czech, Słowacji, Węgier i Polski przeznaczą na cele charytatywne 2 mld EUR, a chcieliby nawet 3,3 mld EUR — wynika z raportu „Filantropia w CEE 2020” przygotowanego przez Kantar na zlecenie założonego przez Polkę think tanku Social Impact Alliance for CEE. Dla porównania, na jednym z najbardziej dojrzałych pod tym względem rynków, w USA, prywatni donatorzy przeznaczyli na cele charytatywne 309,66 mld USD, czyli 276,5 mld EUR. Największych w regionie wpłat dokonują Czesi — około 150 EUR rocznie i Słowacy — 110 EUR, mniejszych Węgrzy — 85 EUR i Polacy — 80 EUR.

— Polacy przeznaczają rocznie na filantropię zaledwie 0,5 proc. zarobków. Mimo stosunkowo niewielkich wpłat dla prawie 70 proc. darczyńców niezwykle ważna jest świadomość tego, jak zmienia się otoczenie pod wpływem ich działań — mówi Anna Korzeniewska z Social Impact Alliance for Central & Eastern Europe.

Polska ma natomiast najwyższy w regionie odsetek mieszkańców, którzy przeznaczyli w ostatnich miesiącach pieniądze na cele dobroczynne — 51 proc., wobec 42 proc. Słowaków, 40 proc. Czechów i 36 proc. Węgrów. W trakcie pandemii przybyło nad Wisłą chętnych do pomocy. Dla około 15 proc. Polaków czas walki z koronawirusem stał się przełomowym momentem — zaczęli wspierać różne inicjatywy, choć nigdy wcześniej tego nie robili. Mieszkańcy CEE najczęściej wpłacają pieniądze na cele dobroczynne raz w roku — 41 proc., 35 proc. robi to raz na kwartał, a tylko 15 proc. raz w miesiącu lub częściej. W tej ostatniej grupie 65 proc. udziela wsparcia regularnie.

Choć akcje charytatywne zwykle kojarzą się ze zbieraniem funduszy na szczytne cele, to dzielić można się również czasem, wiedzą, umiejętnościami, a nawet kontaktami. Wolontariat wciąż nie jest bardzo popularny wśród mieszkańców Europy Środkowej i Wschodniej — w ostatnim roku poświęciło się mu 33 proc. z nich. Jednak spośród osób, które tego nie robią, co trzecia zapowiada, że się na to zdecyduje. Taką pomoc należy dobrze wykorzystywać. Informatyk pomagający domowi dziecka może spędzić osiem godzin na pomalowaniu korytarza albo stworzeniu na stronie internetowej tej instytucji modułu do uiszczania wpłat na jej rzecz. Tymczasem 78 proc. wolontariuszy działa poza obszarem, w którym ma doświadczenie i umiejętności.

Temat filantropii jest ważny w biznesie. 66 proc. mieszkańców regionu oczekuje od firm, że będą coraz bardziej zaangażowane w CSR. Prawie połowa sądzi, że to przedsiębiorcy są odpowiedzialni za rozwiązanie problemów świata. O ile jednak 48 proc. woli kupować produkty firm zaangażowanych społecznie, to tylko 44 proc. jest gotowe zapłacić za takie produkty wyższą cenę. W Polsce dysproporcja jest jeszcze wyższa i wynosi 56 do 47 proc. Co powinny zatem robić firmy? Raport rekomenduje włączenie filantropii do strategii, przyjęcie celów i mierzenie efektów, ostrożny dobór partnerów, szukanie aliansów i partnerstw, badanie, co jest ważne dla klientów, i zachęcanie ich, by się włączyli w pomaganie. Należy włączyć pracowników w programy wolontariatu. Zanim jednak firmy się zabiorą za filantropię, powinny przeprowadzić badanie rynkowe, by wykorzystać najlepsze światowe rozwiązania. Autorzy raportu przypominają, że minęło pięć lat od 25 września 2015 r., gdy 193 kraje podpisały Agendę ONZ 2030 na rzecz zrównoważonego rozwoju.

Puls Biznesu po godzinach
Newsletter, który pozwoli odpocząć od codziennych newsów. Sylwetki ludzi biznesu, trendy, reportaże i podcasty
ZAPISZ MNIE
×
Puls Biznesu po godzinach
autor: Marcin Goralewski
Wysyłany raz w tygodniu
Marcin Goralewski
Newsletter, który pozwoli odpocząć od codziennych newsów. Sylwetki ludzi biznesu, trendy, reportaże i podcasty
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.

Dokument zawiera 17 celów i 169 konkretnych zadań wokół pięciu obszarów: ludzi, dobrobytu, planety, partnerstwa i pokoju. Te cele powinny zostać zrealizowane już za 10 lat. Cele, celami, ale filantropia jest dobra dla zdrowia. Pisze o tym Marta Zaraska w najnowszej książce „Growing young”, w której dowodzi, że uprzejmość i dobre relacje z innymi mają niebagatelny wpływ na długowieczność. W rozdziale poświęconym działalności charytatywnej przywołuje badania, z których wynika, że ludzie, którzy mieli do dyspozycji 20 USD i przeznaczali je na prezent dla kogoś, byli znacznie szczęśliwsi niż ci, którzy wydali pieniądze na siebie.

Doświadczenie powtórzono z mieszkańcami Kanady i Afryki Południowej. Mieli do wyboru przekazać pieniądze na leczenie dzieci lub zakup łakoci dla siebie. Także w tym przypadku ci, którzy dali innym, byli szczęśliwsi, mimo że jedna piąta uczestniczących w badaniu mieszkańców RPA przyznała, że czasem nie ma co jeść. Nie chodzi tylko o poczucie szczęścia, ale też efekty zdrowotne. Seniorzy cierpiący na nadciśnienie otrzymywali przez trzy tygodnie po 40 USD tygodniowo. Ci, którzy przeznaczali pieniądze dla innych, mieli tak dobre wyniki, jakby zmienili tryb życia na zdrowszy albo zaczęli przyjmować nowe leki. Dobroczynność miała również dobry wpływ na mięśnie — osoby, które przeznaczały podarowane przez badaczy pieniądze dla innych, miały lepszy wynik w utrzymaniu kilkukilogramowego ciężaru. Czy koronawirus i naukowcy zwiększą chęć Polaków do filantropii? Oby.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Małgorzata Grzegorczyk

Polecane