Korporacje otwierają się na mały biznes

opublikowano: 13-09-2016, 22:00

Start-upy Współpraca korporacji z młodymi firmami może zaowocować sukcesem. Ale duże przedsiębiorstwa wciąż boją się zaryzykować

Dla dużych graczy o rozbudowanej strukturze organizacyjnej współpraca ze start-upami może być wygodniejsza niż samodzielne tworzenie i testowanie innowacyjnego rozwiązania. Mała, technologiczna firma ma zwykle większą zdolność „pivotowania”, czyli szybkiej zmiany samego produktu i modelowania strategii działania tak, by jak najbardziej odpowiadała na potrzeby klientów. Ale współpraca na linii korporacja — start-up zawsze musi być dobrze przemyślana. Z takiego układu — w idealnym scenariuszu — każda ze stron powinna wychodzić zwycięsko. Jak więc osiągnąć porozumienie we wspólnym rozwijaniu innowacji? Takie pytanie przedstawicielom biznesu podczas specjalnej debaty dotyczącej sektora startupowego zadali przedstawiciele techBrainers R&D Club.

Jak — z punktu widzenia dużej, mocno zakorzenionej na rynku firmy — korzystać z potencjału start-upów? Zdaniem Michała Olszewskiego z Gdańskiego Inkubatora Przedsiębiorczości Starter, taka współpraca może być korzystna, ale pod warunkiem, że obie strony nauczą się ze sobą konstruktywnie rozmawiać.
Zobacz więcej

ZMIANA PODEJŚCIA:

Jak — z punktu widzenia dużej, mocno zakorzenionej na rynku firmy — korzystać z potencjału start-upów? Zdaniem Michała Olszewskiego z Gdańskiego Inkubatora Przedsiębiorczości Starter, taka współpraca może być korzystna, ale pod warunkiem, że obie strony nauczą się ze sobą konstruktywnie rozmawiać. ARC

Porozumienie na piśmie

Osiągnięcie korzystnego dla stron stanowiska niestety nie zawsze jest łatwe.

— Najefektywniejsze wydaje się dwustopniowe organizowanie procesu pozyskiwania start-upów do współpracy. Dużym organizacjom łatwiej jest rozmawiaćz małymi firmami poprzez konkretny departament czy własną przeznaczoną do tego spółkę. Taki układ sprawdza się od strony formalnoprawnej — zaznacza Tomasz Jarmicki, dyrektor Biura Badań i Innowacji w PGE. Wymagania korporacji i narzucane przez nie zapisy w umowach mogą niekiedy odstraszać młodych przedsiębiorców. Tym młodym firmom, które rozwijają się z pomocą funduszy venture capital lub inkubatorów przedsiębiorczości, drogę do kolejnych partnerów biznesowych powinni ułatwiać sami inwestorzy.

— Jako fundusz prywatny działamy nieco inaczej niż większość funduszy na polskim rynku. Jesteśmy elastyczni w kwestii umowy, wszystko zależy od negocjacji. A start-upom chcemy od razu umożliwić pozyskanie kolejnej rundy finansowania — dodaje Agnieszka Poznańska z Arkley VC. Jak się jednak okazuje, start-upowcy w wielu przypadkach nie mają dużej wiedzy i często gubią się podczas negocjacji i przy podpisywaniu umów inwestycyjnych… na własną niekorzyść. Z drugiej strony, inwestor też musi zadbać o własne interesy i znaleźć sposób na zmotywowanie start-upu do intensywnej pracy i szybkiego rozwoju.

— Jednym ze stosowanych przez nas zabezpieczeń są kwoty translowane. Wspólnie wyznaczamy cele, które start- -up musi zrealizować, i od efektów uzależniamywypłacenie dalszego finansowania — zaznacza Agnieszka Poznańska.

Pierwsze kroki na rynku

Kiedy start-up jest już gotowy, by rozpocząć współpracę z korporacją lub inwestorem? W przypadku funduszu Arkley VC — młoda firma musi już dysponować produktem wyposażonym choćby w minimum funkcjonalności i zrealizowanymi transakcjami lub listami intencyjnymi od samodzielnie pozyskanych partnerów biznesowych. Z doświadczeń Tomasza Jarmickigo wynika, że młodzi przedsiębiorcy, podejmując rozmowy z dużą firmą, często nie potrafią przedstawić realnych korzyści, jakie przyszła współpraca może przynieść obu stronom — a to przecież podstawa w biznesowej relacji. Oczywiście po drugiej stronie, korporacyjnej, również musi być wysoka kultura innowacyjności. Duża firma powinna być otwarta na zmiany i innowacje. — Przy konserwatywnym nastawieniu firmy niewiele zmieni nawet pozyskanie do współpracy najlepszych start- -upów z Doliny Krzemowej — podkreśla Tomasz Jarmicki.

W partnerskich relacjach

Zdaniem Michała Olszewskiego z Gdańskiego Inkubatora Przedsiębiorczości Starter, aktywność ze strony korporacji jest bardzo istotna, ale pod warunkiem, że będzie efektem przemyślanej strategii.

— Również korporacje powinny mieć określone oczekiwania dotyczące współpracy ze start-upami i wiedzieć, jak je komunikować na rynku. Ważna jest oczywiście świadomość tego, że startupowe firmy szybko się zmieniają, potrzebują finansowania i mogą upaść — mówi Michał Olszewski.

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Bełcik

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu