Większość ankietowanych przedsiębiorców jest przekonanych, że korupcja istnieje i jest zagrożeniem. Ale na własne oczy nigdy jej nie widzieli...
We wrześniu podjęliśmy inicjatywę stworzenia BAROMETRU KORUPCJI, czyli monitoringu natężenia tego zjawiska w polskiej gospodarce. Systematycznie, co dwa miesiące, mierzymy odczucia, badamy opinie i doświadczenia przedsiębiorców. Partnerami „Pulsu Biznesu” w tym projekcie są: Instytut Badania Opinii i Rynku Pentor oraz Oracle Polska. Inauguracyjne badanie zaprezentowaliśmy pod koniec października, za kilka dni zaś opublikujemy następne wyniki. Dwa takie pomiary umożliwią Pentorowi stworzenie wskaźnika korupcji.
W porównaniu z październikiem, w rozkładzie odpowiedzi nie zaszły istotne zmiany. Najbardziej niewygodne dla ankietowanych przedsiębiorców niezmiennie okazują się pytania dotyczące zetknięcia się ich firmy z jakąś propozycją korupcyjną. Na własne uszy nigdy o czymś takim nie słyszało ponad 3/4 respondentów — w przypadku kontaktów z urzędnikami i ponad 2/3 — w stosunkach biznesowych! A zatem teoretycznie korupcja jest wszechogarniająca, ale w wymiarze praktycznym jawi się tylko jako margines...
Sygnalne wyniki publikujemy dzisiaj nieprzypadkowo, w związku ze sprawą prezesa Radosława Wiśniewskiego. Korupcja w jego przypadku okazała się niejako klasyczna: na styku przedsiębiorcy z funkcjonariuszem państwowym (konkretnie z celnikiem). Jednak z danych uzyskiwanych przez Pentor wychodzi czarno na białym, że wbrew utartym poglądom, ograniczającym kategorię korupcji właśnie do wspomnianej „klasyki”, zachowania o takim charakterze występują dość powszechnie również w stosunkach między firmami.