Czy w Polsce powstanie jeden środkowoeuropejski korytarz transportowy? A może dwa? Północne i zachodnie regiony Polski toczą spór o odpowiedź na to pytanie.
Do niedawna wydawało się, że przez nasz kraj przebiegać będzie jeden Środkowoeuropejski Korytarz Transportowy Północ-Południe łączący porty morskie Trójmiasta z Górnym Śląskiem i południem Europy. Dziś wiadomo już, że prawdopodobnie korytarze będą dwa. Drugi —tzw. korytarz odrzański — miałby biec wzdłuż zachodniej granicy Polski i łączyć Szwecję z portami w Szczecinie, Świnoujściu, a dalej Czechami, Słowacją i Włochami.
Bursztynowy szlak
Każda z lokalizacji ma swoje atuty. Powstanie korytarza Północ-Południe będzie miało zdaniem ekspertów ogromny wpływ na rozwój gospodarki Polski i całej Europy Środkowej. Jego istnienie zależy głównie od powstania autostrady A1 łączącej Gdańsk z południem kraju. Budowa autostrady to jednocześnie wielka szansa na wykorzystanie atutów związanych z naszym położeniem nad Bałtykiem i w centrum Europy. Tym bardziej że ekonomiści prognozują, iż rejon wokół Bałtyku będzie najszybciej rozwijającą się częścią Europy. Powstanie autostrady popierają również Szwedzi. W budowę korytarza Północ-Południe zaangażowało się m.in. kilka szwedzkich miast.
— Budowa autostrady A1 przyczyni się do rozwoju polskich portów i przyspieszy rozwój gospodarczy rejonów kraju leżących na jej trasie — przekonuje Ryszard Toczek, naczelnik Biura Rozwoju Gdyni.
Władze Gdyni, podobnie jak samorządy innych miast, przez które ma biec autostrada, utworzyły Stowarzyszenie Miast Autostrady Bursztynowej. Jego głównym celem jest doprowadzenie do szybkiego powstania autostrady. Mimo to dotychczas w tej sprawie niewiele się działo.
Optymistyczne wiadomości nadeszły niedawno. Premier Marcinkiewicz zapowiedział, że autostrada A1 od Gdańska do Torunia i od Strykowa do granicy z Czechami będzie gotowa już pod koniec 2009 r. Plany poprzedniego rządu zakładały ukończenie tego odcinka w 2013 r.
Wzdłuż Odry
Zachodnie regiony również nie są bezczynne. Od dłuższego czasu władze województwa zachodniopomorskiego, lubuskiego i dolnośląskiego zabiegają o utworzenie środkowoeuropejskiego korytarza transportowego na linii Odry. One również szukają sojuszników za granicą m.in wśród Czechów, Słowaków i Szwedów.
Powstanie korytarza w tym rejonie popierają również niektórzy eksperci. Ich zdaniem, jeden korytarz transportowy to zdecydowanie za mało. Należy więc uzupełnić naszą transportową ofertę o drugi, który prowadziłby wzdłuż Odry i łączył Szwecję z portami w Szczecinie, Świnoujściu, Czechami i Włochami.
Eksperci przekonują, że to najtańsze połączenie krajów skandynawskich z Europą Środkową i skrócenie trasy przewozów promowych ze Szwecji. We wrześniu 2005 r. odrzański korytarz wpisano do projektu Narodowej Strategii Rozwoju Regionalnego na lata 2007-13. W jej ramach powstanie m.in. droga ekspresowa S3, która w przyszłości może być autostradą.
— Prace przy drodze ekspresowej S3 są już mocno zaawansowane. W ich ramach modernizowana będzie droga krajowa nr 3 — mówi Andrzej Maciejewski rzecznik prasowy Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA).
Przedstawiciele Stowarzyszenia Miast Autostrady Bursztynowej są jednak zaniepokojeni nową propozycją i obawiają się marginalizacji roli korytarza północ-południe.
— Nie mamy nic przeciwko powstaniu drogi ekspresowej wzdłuż zachodniej granicy. Czym innym jest jednak budowa drogi, a czym innym tworzenie nowego korytarza. Dotychczas korytarz Północ-Południe został uznany za jeden z głównych korytarzy transportowych w Europie Środkowej. Propozycja stworzenia alternatywnej trasy wprowadza chaos i zamieszanie. To niedobrze, aby dwa tak ważne korytarze transportowe znajdowały się tak blisko siebie — uważa Ryszard Toczek
Rzecznik GDDKiA ma jednak odmienne zdanie.
— Najważniejszym celem budowy drogi S3 jest udrożnienie portów w Świnoujściu i Szczecinie. Już dziś na tej trasie jest bardzo duże natężenie ruchu. Nie stoi to w żadnej sprzeczności z budową autostrady A1, która prawdopodobnie powstanie szybciej niż droga na zachodniej granicy — zapewnia.