Korzystna letnia inwestycja

opublikowano: 2009-07-28 10:59

W sektorze nieruchomości wakacyjnych powstają nowe inwestycje. Coraz więcej deweloperów dostrzega w nim szansę.

Moda na kupno nieruchomości w kurortach — w celach inwestycyjnych lub na własny użytek — pojawiła się w Polsce zaledwie kilka lat temu.

None
None

— Rynek nieruchomości wakacyjnych odczuwa kryzys w znacznie mniejszym stopniu niż rynki nieruchomości w dużych miastach. To oferta dla ludzi zamożnych — kupno takiej nieruchomości jest inwestycją, a nie podstawową potrzebą mieszkaniową. Zainteresowanie nieruchomościami z tego segmentu jest na tyle zadaowalające, że planowane są raczej nowe inwestycje, a nie obniżki cen — zauważa Małgorzata Pajor, analityk Ober-Haus.

Dodaje, że w czasie spowolnienia gospodarczego nawet osoby z wysokimi dochodami mogą jednak nie traktować takiej inwestycji priorytetowo i odłożyć ją na później.

Nadal się opłaca

Mimo że rynek nieruchomości wakacyjnych na razie bardzo nie ucierpiał, trzeba brać pod uwagę kilka istotnych czynników, na przykład niezbyt optymistyczne wiado-mości z rynków zagranicznych, które mogą wpłynąć na pogorszenie sytuacji także w tym sektorze. Z drugiej strony zakup takiej nieruchomości daje wiele korzyści: bezpieczną lokatę kapitału, własną bazę wakacyjną czy zyski z wynajmu.

— To wciąż dobra inwestycja kapitału i atrakcyjny sposób zarabiania pieniędzy. Teraz jest dobry czas na kupowanie nieruchomości wakacyjnych — przekonuje Jacek Twardowski, dyrektor handlowy Kristensen Group.

Ważnym czynnikiem wyboru powinna być atrakcyjna lokalizacja. Coraz częściej ludzie, którzy chcą w ten sposób ulokować pieniądze, decydują się na kupno zakończonego projektu, co minimalizuje ryzyko inwestycyjne.

— Zakup nieruchomości wakacyjnej uważa się za opłacalny, gdy stopa zwrotu wynosi minimum 5 proc. wartości nieruchomości w skali roku. Obecnie górna granica rentowności sięga 9 proc. Wysokość zysku zależy oczywiście od atrakcyjności nieruchomości przeznaczonej na wynajem i od skali inwestycji — wyjaśnia Małgorzata Pajor.

Z kolei Jacek Twardowski prognozuje, że stopa zwrotu z inwestycji na poziomie 6-8 proc. utrzyma się przez kilka następnych lat. Nie należy się więc spodziewać szybkiego wzrostu wartości inwestycji i zysków z tego tytułu.

Więcej w papierowym wydaniu "PB"


 

Marta Sieliwierstow