Koszalińskie hale

Wojciech Chmielarz
opublikowano: 05-04-2006, 00:00

Pawilony handlowe, wiaty, chłodnie, hale — wszystko to buduje Budagros-Bis. Koszalińska Gazela wie, że w budownictwie solidność to podstawa.

W 1990 r. Polska się zmieniła. Nadeszły nowe czasy. Szkoda nie skorzystać z okazji — pomyśleli założyciele PPH Budagros-Bis.

— W latach przemian gospodarczych w kraju oczywiste było, że otwiera się pole do działalności prywatnej firmy. Wraz z kilkoma wspólnikami założyliśmy spółkę z o.o. pod nazwą Przedsiębiorstwo Produkcyjno-Handlowe Budagros-Bis w Koszalinie. Nazwę firmy przyjęliśmy, nawiązując do zamierzonego kierunku działania, tj. budownictwa rolno- -spożywczego — wspomina prezes firmy Antoni Zdunowski.

Ponieważ w sądzie zarejestrowana już była spółka o nazwie podobnej do Budagros, żeby się odróżniać, wspólnicy dodali na końcu -Bis. Firma wyspecjalizowała się w budowie hal i pawilonów spożywczych.

Solidność i zaufanie

Na markę firmy budowlanej wpływa przede wszystkim zadowolenie klienta.

— Naszym największym sukcesem jest to, że przez kilkanaście lat pracy udało się nam zdobyć zaufanie inwestorów. Solidnie wykonane obiekty stały się wizytówką i reklamą naszej firmy. Dzięki temu jesteśmy zapraszani do wykonywania obiektów w Niemczech, w Holandii, a obecnie w Serbii — mówi Antoni Zdunowski.

Firma była ambitna, a równocześnie wiedziała, że nie wszystko można zrobić samemu.

— Jesteśmy bardzo zadowoleni z faktu, że udało się stworzyć zespół kooperantów, z którymi mogliśmy zrealizować duże i skomplikowane obiekty przemysłowe — cieszy się Zdunowski.

Dzięki tej współpracy Budagros-Bis buduje obiekty, którym sam by nie dał rady. Zdunowski dba o konstrukcje stalowe, inni o wentylację, chłodnictwo czy instalacje elektryczne. Ten podział zadań przynosi znakomite rezultaty.

Do Europy

Tak jak inne Gazele, Budagros-Bis wykorzystuje szansę, jaką jest członkostwo w Unii Europejskiej.

— Zmierzamy do zawarcia umowy o wieloletniej współpracy z firmą zagraniczną przy budowie obiektów chłodniczych na terenie państw UE — mówi tajemniczo Zdunowski.

Poza tym firma rozbudowuje własny zakład konstrukcji stalowych.

— Działalność rozpoczęliśmy w roku 1990, aż do 1998 r. na rozwój przeznaczaliśmy cały zysk. Obecnie w wyposażenie przedsiębiorstwa inwestujemy około 60 proc. zysków — ujawnia Antoni Zdunowski.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Wojciech Chmielarz

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu