Z danych Baltic Exchange wynika, że tankowiec mogący przewieźć nawet 2 mln baryłek ropy z Bliskiego Wschodu do Chin zarabiał w miniony piątek niespełna 24 tys. USD dziennie. Jeszcze 20 marca tego roku stawka jego wynajmu przekraczała 97 tys. USD dziennie.
Bloomberg zwraca uwagę, że to dramatyczna zmiana dla rynku supertankowców, który przez ponad rok doświadczał hossy spowodowanej odejściem Europy od dostaw rosyjskiej ropy, a także uwolnieniem przez USA znacznej części strategicznych rezerw surowca. Stawki wynajmu po raz pierwszy od 2020 roku przekraczały 100 tys. USD dziennie. Sytuację zmieniło ogłoszenie przez OPEC+ na początku kwietnia niespodziewanego obniżenia dostaw ropy od maja.
- Cięcie OPEC+ zmniejszyło liczbę ładunków – powiedział Anoop Singh, globalny szef analizy rynku przewozów morskich w Oil Brokerage Ltd. – Do tego popyt na Zachodzie jest słaby. Chiński popyt jest kluczowy, ponieważ jeśli Chiny kupują, to nawet jeśli OPEC+ dokona cięć, Chiny będą szukać innych dostawców co będzie wsparciem dla rynku – dodał.
Bloomberg zwraca uwagę, że spadek stawek wynajmu supertankowców generalnie będzie korzystny dla konsumentów ropy.
