Od kilku lat w Polsce i na świecie ruszają liczne kampanie mające promować czytelnictwo — namawiają do tego nie tylko pisarze, lecz także aktorzy, politycy, muzycy i gwiazdy sportu. Z pasji do literatury, ale także do mody i designu powstała marka Kurdemol, której twórcy postawili sobie za cel ubrać każdego Polaka w tytuł jego ulubionej książki i włączyć się w kreowanie mody na czytanie.



Zarażają pasją
Pomysł na firmę zrodził się w głowach Karoliny Bourgeon-Zielińskiej i Czarka Zielińskiego w 2013 r. Obydwoje byli związani z branżą marketingowo-reklamową — przez lata pracy wprowadzili na rynek wiele marek. Mając doświadczenie i know-how, postanowili wykreować własną markę.
— Zaczęliśmy od szkiców na kartce papieru: typograficznych, minimalistycznych, z subtelnym nawiązaniem do tekstu — mówią założyciele Kurdemola.
Następnie zgłębili biznes od strony technologicznej — poszukiwania materiału, kroju ubrań, szwalni, importerów. W jednej z warszawskich kamienic założyli pracownię. Gdy mieli już pierwsze efekty swojej pracy, do zaprezentowania, pochwalili się nimi na Facebooku — w kilka dni zebrało się ponad tysiąc fanów, a dziś jest ich ponad 13 tys. Niebawem współpracę zaproponowały im księgarnie w Muzeum Narodowym w Warszawie i Centrum Sztuki Współczesnej w Zamku Ujazdowskim. Wówczas przyszedł czas na kolejny poważny krok i wydatek: wyprodukowanie wszystkich tytułów, których było już 20, w pełnej rozmiarówce. Z własnych oszczędności zainwestowali wówczas około 10 tys. zł. Dziś działają prężnie w internecie — w swoim e-sklepie (www.kurdemol.pl) oraz współpracując z kilkoma platformami sprzedażowymi — a także stacjonarnie, w kilku warszawskich księgarniach, m.in. w Modzie na Czytanie oraz Księgarni im. Bolesława Prusa. Bardzo często twórców Kurdemola można też spotkać na targach modowych, designerskich i książkowych. Co miesiąc przybywa kilka nowych tytułów oraz poszerza się zbiór kategorii produktów, nad którymi pracę koncepcyjną prowadzą Karolina, Czarek i ich dwaj synowie Ziemek i Kajtek. W tej chwili oprócz koszulek można u nich kupić też bluzy, torby i topy — w planach są kolejne nowości.
Klient jako ambasador
Dla kogo tworzą? — Dla tych, którzy czytają i nie wstydzą się tego manifestować — zgodnie twierdzą właściciele Kurdemola. — Nasi odbiorcy to zarówno dzieci na etapie „Awantury o Basię” czy „Piotrusia Pana”, uczniowie gimnazjum namiętnie czytający „Buszującego w zbożu”, studenci ze Stachurą i Mironem Białoszewskim w kieszeni, ale też ludzie z dużym doświadczeniem czytelniczym chętnie kupujący koszulki z Tadeuszem Konwickim oraz Tomaszem Mannem. Ubraliśmy już wielu znanych aktorów, polityków, pisarzy, dziennikarzy i muzyków — dodają Karolina Bourgeon-Zielińska i Czarek Zieliński.
Klienci wracają i — będąc najlepszymi ambasadorami marki — przyprowadzają kolejnych zainteresowanych. Miesięcznie sprzedaje się kilkadziesiąt, a niekiedy i kilkaset produktów. A twórcy Kurdemola pracują dalej nad rozwojem firmy, obecnie prowadząc rozmowy z kilkoma wydawnictwami.