Kotka celebrytka zbudowała koncern

Internetowa kotka podbiła miliony serc i jest kolejnym dowodem na to, że w biznesie warto poważnie traktować każdy pomysł

Pusheen jedzie na małym motorku. Pusheen objada się się fast foodem. Pusheen czyta książkę. Pusheen robi to i tamto. Korzystając z czatu, użytkownicy portalu społecznościowego Facebook mogą umieszczać w korespondencji 42 naklejki, przedstawiające różne czynności wykonywane przez kotkę Pusheen. Jeśli ktoś nie jest obeznany z internetowymi modami, to być może nawet nie wie, że za kocimi naklejkami w czacie kryje się sporych rozmiarów biznes. Kotka Pusheen ma już sześć lat, a agencja informacyjna Bloomberg pokazuje ją jako przykład internetowego szału, który przerodził się w zabawkowe imperium. Zacznijmy od początku. Pusheen wygląda jak trochę przerośnięty kot dachowy o miłym usposobieniu. Krótkie nogi, spora nadwaga, małe oczy i fikuśne wąsiki. Stworzona przez artystkę Claire Belton i jej partnera Andrewa Duffa kotka wtargnęła do internetu w 2010 r. Na początku swojego życia Pusheen była bohaterką komiksu publikowanego na blogu w serwisie Tumblr, ale szybko zyskała tysiące fanów. Status globalnej celebrytki zdobyła jednak dopiero wtedy, kiedy trafiła na czat Facebooka. W styczniu 2013 r. pracownicy najpopularniejszego portalu społecznościowego na świecie skontaktowali się z Claire Belton, żeby podzielić się informacją, że rozwijają tzw. cyfrowe naklejki, które użytkownicy mogą przesyłać sobie w wiadomościach i chcą w tym celu wykorzystać Pusheen.

IMPERIUM PULCHNEJ KOTKI:
IMPERIUM PULCHNEJ KOTKI:
Pusheen w zasadzie nie musiałaby już pracować, bo wystarczy odcinanie kuponów od umów licencyjnych. Wizerunek zwierzaka wykorzystuje już 20 firm, w tym globalny gigant odzieżowy H&M.
ARC

Pół roku później sympatyczne animowane zwierzątko wskoczyło do czatu. Sześć lat po narodzinach nie mówimy już o niewinnych, internetowych obrazkach, ale o Pusheen Corporation. Komiksy, animacje, rysunki, filmiki są tylko narzędziami napędzającymi biznesową machinę pulchnej kotki. Rynek zalewają natomiast zabawki, ubrania i przeróżne gadżety produkowane na licencji wizerunkowej Pusheen. Facebook karmi Pusheen lajkami, komentarzami, ruchem na fanpage’u i wyświetleniami. Agencja Bloomberg informuje, że w ostatnich trzech latach liczba fanów lubiących stronę Pusheen wzrosła z 1 mln do ponad 9 mln obecnie. Niektóre animacje cieszą się wyjątkową popularnością — walentynkowy post przedstawiający Pusheen ściskającą kawałek pizzy wyświetlono 2,7 mln razy. Banalny wpis polubiło 180 tys. osób, a prawie 58 tys. udostępniło dalej. Tak się robi furorę w sieci i zarabia pieniądze w świecie rzeczywistym. Brzmi to niewiarygodnie, ale ludzie kochają internetowe koty, a fani tworzą podwaliny pod konkretny biznes. Claire Belton pierwsze pluszaki w kształcie kotki wyprodukowała w 2011 r., sprzedając je bezpośrednio miłośnikom Pusheen. Przełom nastąpił dwa lata temu, gdy kotką zainteresował się koncern Gund, który działa w branży zabawkowej od 118 lat. Machina nie zwalnia — kotka przedziera się przez gąszcz innych zwierzaków na Facebooku, a w kolekcji zabawek Gund jest już 40 produktów nawiązujących do Pusheen.

 

 

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Łukasz Ostruszka

Polecane