Biznes coraz lepiej daje sobie radę, coraz częściej jednak kłopoty ma Kowalski. Mamy do czynienia z tsunami bankructw osób fizycznych. O ile w pierwszej połowie ubiegłego roku sądy ogłosiły upadłość 601 osób, to w trzecim i czwartym kwartale aż 1511. Praktycznie z każdym kolejnym miesiącem 2015 r. coraz bardziej rosła fala niewypłacalności (z lekkim wyhamowaniem w wakacje).

Apogeum nastąpiło w grudniu — orzeczono wówczas 331 upadłości. Najmłodszą osobą, wobec której ogłoszono bankructwo, jest 11-letni Jarosław. Dziecko przyjęło w spadku po ojcu bardzo zadłużoną nieruchomość i nie było w stanie spłacać wierzycieli (w sądzie reprezentowała go matka).
Najstarszym bankrutem jest 86-letnia kobieta. Najwięcej niewypłacalnych stanowiły osoby w wieku 30-39 lat (25 proc.) oraz 40-49 lat (prawie 25 proc.). Częściej sądy pozwalały upadać kobietom (57 proc.) niż mężczyznom (43 proc.). W plajtach konsumenckich przodują woj.: mazowieckie (26 proc.), śląskie (11 proc.) i wielkopolskie (9 proc.), najmniejbankrutów mieszka w woj.: podlaskim i opolskim (po 1 proc.). Ponad 2,1 tys. upadłościkonsumenckich w 2015 r. to aż ponad 84 razy więcej niż w ciągu 4 poprzednich lat.
— Przepisy, które znacznie ułatwiły uzyskiwanie upadłości konsumenckiej, obowiązują od 1 stycznia 2015 r. W pierwszych miesiącach wszyscy uczyli się nowych reguł i procedur, także sądy.
Z biegiem czasu coraz więcej niewypłacalnych osób dowiadywało się o tej możliwości uwolnienia się od długów i wierzycieli. Szacuję, że w 2016 r. liczba upadłości konsumenckich będzie nadal rosnąć i przekroczy 5 tys. — mówi Jarosław Nowrotek, prezes Centralnego Ośrodka Informacji Gospodarczej, autor raportu.