Biznes krzepnie

Liczba bankrutujących przedsiębiorstw spadła drugi rok z rzędu. Trend powinien się utrzymać także w tym roku

Polska gospodarka jest w niezłej kondycji i jest na to kolejny dowód: w ubiegłym roku w Krajowym Rejestrze Sądowym (KRS) ogłoszono bankructwa 750 przedsiębiorców — najmniej od 2011 r.

Zobacz także

— Liczba upadłości jest skorelowana ze stanem gospodarki, mierzonym wzrostem PKB i stopą bezrobocia. Jeżeli na rynku sytuacja się poprawia, następuje spadek upadłości. Należy się cieszyć, że polskie firmy coraz lepiej sobie radzą. Spodziewam się, że 2016 r. pod tym względem także będzie pozytywny — mówi prof. Stanisław Gomułka, główny ekonomista Business Centre Club. W ubiegłym roku najwięcej plajt zanotowano w marcu — 83, najmniej we wrześniu — 44. Najczęściej z biznesem nie radziły sobie spółki z o.o. Zbankrutowało ich 437, czyli 58 proc. ogółu upadłości. Na drugim miejscu są indywidualne działalności gospodarcze — 176 bankructw (23,5 proc.).

Najmniej padło SKOK-ów, przedsiębiorstw państwowych i fundacji — tylko po 1. Najgorzej z biznesem radzili sobie przedsiębiorcy zajmujący się handlem hurtowym i detalicznym oraz właściciele warsztatów samochodowych — 179 upadłości(24 proc. ogółu). Tuż za nimi plasują się przedsiębiorcy z przetwórstwa przemysłowego — 178, i budownictwa — 144.

Do największej liczby bankructw doszło w woj.: mazowieckim — 23 proc., śląskim — 12 proc., i dolnośląskim — 10 proc., co nie powinno dziwić, bo w tych województwach tradycyjnie powstaje i działa najwięcej firm. Najmniej bankructw zanotowano w woj.: podlaskim — 7, opolskim — 8, i świętokrzyskim —15. Zdaniem Jarosława Nowrotka, prezesa Centralnego Ośrodka Informacji Gospodarczej (COIG), autora raportu o upadłościach, w 2016 r. dojdzie do kolejnego spadku liczby bankructw.

— Sytuacja przedsiębiorców się poprawia. Szacuję, że liczba upadłości będzie mniejsza co najmniej o 10 proc. Przysłuży się temu nowa ustawa restrukturyzacyjna, dzięki której nacisk będzie kładziony na naprawę niewypłacalnych firm i zawieranie układów z wierzycielami. Istotna jest również utrata uprzywilejowanej pozycji fiskusa w zaspokajaniu roszczeń z majątku upadłego. Teraz musi stać w kolejce razem z innymi wierzycielami. Dlatego powinno mu bardziej zależeć na zawieraniu układów — mówi Jarosław Nowrotek.

Dla wielu mniejszych firm problemem może być jednak ozusowanie umów-zleceń, które weszło 1 stycznia. — Z tego powodu kłopoty mogą dotknąć np. firmy sprzątające czy ochroniarskie — uważa Jarosław Nowrotek. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jarosław Królak

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Biznes krzepnie