Zima zmroziła polską gospodarkę bardziej od oczekiwań. Wiosenne odbicie i akumulacja zapasów w reakcji na wojnę w Iranie nie wystarczyły, by zrównoważyć ten śnieżny efekt. Jeżeli jednak spojrzymy na największe firmy w kraju, to płyną z nich raczej pozytywne wnioski.
Złe i dobre wieści o PKB
W pierwszym kwartale polski PKB – najszersza miara aktywności gospodarczej – wzrósł o 3,4 proc. r/r. To źle i dobrze jednocześnie.
Ten wynik jest zły, bo jest słabszy niż we wcześniejszych kwartałach i poniżej oczekiwań. Ale jest też dobry, bo Polska wciąż jest najszybciej rosnącym krajem Unii Europejskiej. Co jeszcze ciekawsze, zostawia w tyle cały region: żaden kraj Europy Środkowej nie rośnie obecnie w tempie powyżej 3 proc. (niektóre małe kraje, jak Chorwacja i Łotwa, nie podały jeszcze danych).
Spowolnienie w pierwszym kwartale jest głównie efektem zimy. W wynikach produkcji budowlanej i przemysłowej widać było duży spadek aktywności w styczniu i lutym. Potem przyszedł lepszy marzec, kiedy gospodarka została wsparta lepszą pogodą oraz dużym popytem na zapasy. Firmy akumulowały materiały w obawie przed zaburzeniami dostaw. To musiało podbić produkcję. Ale najwyraźniej to nie wystarczyło, by zrekompensować słabsze pierwsze miesiące.
Giełda dobrze wróży gospodarce
Ten rok będzie pewnie generalnie słabszy od byczych oczekiwań z początku roku, bo wyższa inflacja obciąży popyt konsumpcyjny, który odpowiada za cztery piąte PKB. Ale przyspieszające inwestycje będą buforem amortyzującym ten negatywny efekt.
Jeżeli giełda jest jakimś papierkiem lakmusowym gospodarki, to perspektywy nie są złe. W pierwszym kwartale większość dużych spółek radziła sobie lepiej od oczekiwań. Na 12 firm z indeksu WIG20 aż 11 miało wynik operacyjny wyższy od prognoz rynkowych. Sam indeks wzrósł od początku roku o 15 proc.
Banki pokazują solidny przyrost akcji kredytowej. Allegro informuje, że bardzo korzysta na rewolucji sztucznej inteligencji, mimo że było wiele obaw o negatywny jej wpływ na różne firmy technologiczne. Firmy przemysłowe zarabiają na wyższych cenach, które umożliwiają im powiększanie marży.
Polska w górę, Niemcy w dół
Z szacunków Bloomberga wynika, że wynik operacyjny spółek z WIG20 wykaże ostatecznie – po wszystkich publikacjach – wzrost o 7,5 proc. r/r. Dla porównania, w przypadku DAX-a oczekiwany jest spadek o 13 proc. Inna sprawa, że niemiecki indeks nie ma takiej ekspozycji na surowce jak nasz.
Słabszy wynik PKB nie przekreśla zatem tezy o wysokim dynamizmie polskiej gospodarki.
