Z każdym miesiącem rozpędza się machina upadłości konsumenckich. Dzieje się tak dlatego, że już trzeci rok obowiązują liberalne przepisy, sądy nauczyły się procedury i coraz więcej osób dostrzega zalety ucieczki od spirali długów w sądową niewypłacalność.
546 marcowych bankructw to bezapelacyjny rekord. Rekordowy pod tym względem jest też I kw. 2017 r. — 1311 upadłości. Dla porównania: w I kw. 2016 r. ogłoszono ich 834, a w I kw. 2015 r. jedynie 86. W całym ubiegłym roku sądy ogłosiły bankructwa 4,4 tys. osób fizycznych, a w 2015 r. 2,1 tys.
— Wszystko wskazuje na to, że będzie to kolejny rok wzrostu liczby upadłości konsumenckiej. Według naszych prognoz, będzie ich ponad 6 tysięcy twierdzi Jarosław Nowrotek, prezes Centralnego Ośrodka Informacji Gospodarczej.
W tym roku najmłodszy bankrut miał 14, a najstarszy 87 lat. Średnia wieku oscyluje około 49 lat. Najczęściej bankrutują ludzie w wieku 40-49 lat (ponad 24 proc.). Częściej niewypłacalność dotyka kobiet — 738 (56 proc. upadłości) niż mężczyzn — 573. W czołówce mapy upadłości konsumenckiej są woj.: mazowieckie — 17 proc., śląskie — 13 proc., i małopolskie — 10 proc.