Kowalski złapał remontowego bakcyla

  • Emil Górecki
opublikowano: 22-01-2015, 00:00

Sprzedawcy wyposażenia wnętrz doczekali się optymizmu konsumentów. W branży nadchodzi odbicie

Pod koniec 2014 r. Armatura Kraków przejęła od niemieckiego Dusaru 84 proc. akcji grupy Aquaform, producenta wanien, brodzików, pryszniców i mebli łazienkowych, mającego spółki dystrybucyjne w Niemczech (skąd pochodzi około połowy jej przychodów), Rumunii i na Ukrainie. W ubiegłym roku przejęta firma, która zatrudnia około 200 osób, wypracowała 69 mln zł przychodów. Cena transakcji jest niejawna.

— Ubiegły rok był trudny dla krajowej branży sanitarnej. To dobry moment na okazyjne zakupy. Przejęcie znacznie rozszerzyło nasz portfel produktów i zwiększyło szansę szerszej ekspansji na niemieckim rynku. Dodatkowo, większość przychodów Aquaform osiąga w euro, co działa stabilizująco na sytuację finansową grupy, neutralizując wpływ wahań kursów walut — mówi Konrad Hernik, prezes Armatury Kraków.

Ucieczka do przodu

W marcu ubiegłego roku Armatura została zdjęta z GPW przez fundusz należący do PZU. Prezes dodaje, że stale obserwuje kilka innych spółek, które mógłby przejąć, ale najbliższe miesiące poświęci na integrację Aquaformu i poprawę rentowności.

Od wejścia na GPW Armatura kupiła już cztery spółki.

— Dzięki przejęciom udało się nam zdywersyfikować ofertę. Gdybyśmy pozostawili tę sprzed debiutu, w której ponad 80 proc. stanowiły baterie łazienkowe, a resztę grzejniki, prawdopodobnie nie przetrzymalibyśmy trudnego okresu 2010-12 r. — mówi Konrad Hernik. O kolejne cele akwizycyjne może nie być łatwo.

— Zakłady, które były do kupienia po rozsądnych cenach, już zostały przejęte. Mamy u nas prawie wszystkie światowe marki związane z wyposażeniem łazienek. Ich właściciele kupowali i łączyli mniejsze firmy. W ostatnich latach mogły się rozwiać dzięki eksportowi. W tym roku mamy nadzieję na długo oczekiwane odbicie — mówi Robert Sieńko, prezes Stowarzyszenia Łazienka.

Wrażliwi na dane makro

Agencja badawcza PMR szacuje, że 2014 r. przyniósł 2-procentowy wzrost sprzedaży wyposażenia wnętrz, po 6,5-procentowym spadku rok wcześniej. Wartość rynku mebli, artykułów kuchennych, podłóg, oświetlenia i artykułów sanitarnych, sięgnęła 12,1 mld zł. Od 2009 r. producenci wyposażenia mieszkań nie mają powodów do optymizmu, mimo że liczba mieszkań oddawanych do użytku utrzymywała się na niezłym poziomie. Rynek ciągnie jednak przede wszystkim klient, który remontuje.

Według szacunków Przemysława Hopfera, wiceprezesa ds. handlu i marketingu Sklepów Komfort, nowe mieszkania to jedynie około 20 proc. sprzedaży.

— Klient „remontowy” silniej reaguje na złe dane o PKB, bezrobociu i niestabilnej sytuacji politycznej. Od 2008 r. konsumenci są bardzo ostrożni w planowaniu wydatków i odsuwają remonty. Sytuacja gospodarcza wydaje się teraz stabilna. Szacuję, że nasza sprzedaż w 2015 r. wzrośnie o kilkanaście procent. Myślę jednak, że może przyjść taki moment, kiedy klienci wstrzymujący przez ostatnie lata remonty ruszą do sklepów i spowodują gwałtowny wzrost sprzedaży w całej branży — mówi Przemysław Hopfer.

Według PMR, remont w 2015 r. planuje aż jedna trzecia Polaków. Nadzieje na zwyżkiw kraju wzmacniają też statystyki GUS. W zeszłym roku wydano o 13 proc. więcej pozwoleń na budowę domów i mieszkań niż w 2013 r. Liczba rozpoczętych budów zwiększyła się o 16,3 proc. Poprzedni rok przynosił tylko spadki. Mimo niesprzyjających wiatrów Armaturze Kraków udało się w 2014 r. osiągnąć zapowiadany jeszcze za giełdowych czasów cel — przekroczenia 10 proc. rentowności EBITDA, przy utrzymaniu przychodów.

— Wnioskując ze statystyk, w zeszłym roku sprzedawało się cement i cegły, a w tym będą to wykończenia mieszkań. Liczę na odbicie sprzedaży w kraju, choć to jeszcze nie będzie skok. Pod znakiem zapytania pozostaje sytuacja za granicą, w szczególności na Wschodzie — mówi Konrad Hernik. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Emil Górecki

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu