KPWiG: fundusze PEP łamią prawo

Marcin Goralewski
opublikowano: 2002-10-18 00:00

Fundusze związane z Private Equity Poland i sama firma zarządzająca złamały prawo, przeprowadzając transakcje własnymi akcjami — twierdzi KPWiG. Zasadność podejrzeń zbada sąd, prokuratura nie chciała bowiem wszcząć dochodzenia w tej sprawie.

Komisja Papierów Wartościowych i Giełd (KPWiG) uważa, że BRE Private Equity — obecnie Private Equity Poland (PEP), trzy narodowe fundusze inwestycyjne (VII, X i XIV) zarządzane przez tę spółkę i inne współpracujące podmioty złamały prawo przy nabywaniu akcji NFI. W grę wchodzi także naganne wypełnianie obowiązków informacyjnych.

W czerwcu do prokuratury trafiło zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa w tej sprawie. Miesiąc później prokuratura — po zapoznaniu się z przedstawionymi przez KPWiG dokumentami — odmówiła wszczęcia postępowania. Wkrótce do sądu trafiło zażalenie komisji. Datę rozprawy wyznaczono na 24 października.

— Wyrok, jaki zapadnie w tej sprawie, jest kluczowy dla oceny, czy wprowadzone przez KPWiG przepisy dotyczące nabywania znaczących pakietów akcji, mające na celu zapobieżenie przejmowaniu kontroli nad spółką publiczną z naruszeniem obowiązków informacyjnych i bez uzyskiwania wymaganych zgód, mają oparcie w postępowaniach prowadzonych przez sąd i prokuraturę — mówi osoba związana ze sprawą.

Wcześniej KPWiG, przekonana o błędach popełnionych przez NFI, nałożyła na nie kary pieniężne po 100 tys. zł. Fundusze miały nie poinformować o znaczących zmianach w akcjonariacie.

Według naszych informacji, potwierdzonych przez KPWiG, w lipcu 2001 r. BRE Private Equity złożyło w imieniu zawartego wcześniej konsorcjum wniosek o udzielenie pozwolenia na przekroczenie 33 proc. akcji w zarządzanych przez siebie funduszach. Komisja nie zdążyła wydać odpowiedniej decyzji. Wniosek został wycofany, a później doszło do zmian w ramach samego konsorcjum.

Dalsze kroki podejmowane przez KPWiG pozwalają sądzić, że firma zarządzająca wraz z poszczególnymi NFI nielegalnie kupowała akcje i przejęła kontrolę nad funduszami. Zawiadomienie do prokuratury oparte jest m.in. na artykule 168a prawa o publicznym obrocie papierami wartościowymi. Nakłada on karę grzywny do 1 mln zł na osobę lub podmiot, który bez zgody KPWiG przekroczył 25-, 33-, lub 50--proc. próg w kapitale akcyjnym NFI.

Dlaczego firma zarządzająca nie poczekała na zgodę, mimo złożonego wniosku? KPWiG przed wydaniem decyzji chciała ustalić strukturę właścicielską PEP. A to owiane jest tajemnicą. W środę pisaliśmy, że PEP należy do holenderskiej firmy Grohae, której właścicielem jest zarejestrowana w Monako firma EBC Trust Corporation. Taka układanka nie byłaby niczym niezwykłym, gdyby nie fakt, że rzeczywistą kontrolę (uzyskaną również dzięki powiązaniom kapitałowym, które kwestionuje KPWiG) sprawują osoby kojarzone z Grzegorzem W., byłym szefem PZU Życie, lub jego byli współpracownicy.

Mówi się, że wycofanie wniosku miało uniemożliwić dalsze prace KPWiG nad ustaleniem struktury właścicielskiej firmy zarządzającej. Plany kapitałowego przejęcia funduszy, mimo braku zgody KPWiG, miały zostać jednak zrealizowane.

Nie wiadomo, jak wygląda dokładnie akcjonariat poszczególnych NFI. Dane podawane przez fundusze do KPWiG po zsumowaniu przekraczają 100 proc. Wiadomo, że znaczące pakiety własnych akcji mają poszczególne NFI (około 30 proc.), jak też zapewne firma zarządzająca czy podmioty powiązane. Nie udało nam się uzyskać komentarza PEP w tej sprawie.