Kradzieże w hotelach zdarzają się rzadziej

Magdalena Kot
opublikowano: 2002-03-22 00:00

W świetle obowiązujących przepisów, podmioty prowadzące zarobkową działalność hotelarską ponoszą odpowiedzialność za mienie korzystających z ich usług gości.

— Zgodnie z prawem, odpowiedzialność właścicieli hoteli za skradzione rzeczy w granicach tak zwanego ryzyka zawodowego, niezależnie od stopnia ich winy, stanowi maksymalnie kwota odpowiadająca stukrotności ceny wynajmu pokoju hotelowego za dobę. Jednak w przypadku kradzieży rzeczy przejętych przez hotel na przechowanie, lub których przechowania odmówiono, poszkodowany może żądać pokrycia całości wyrządzonej szkody. Kodeks cywilny przewiduje również możliwość zwolnienia hotelu z odpowiedzialności mimo zaistnienia szkody, jeśli jest ona wynikiem działania siły wyższej, samej właściwości rzeczy lub wyłącznej winy właściciela rzeczy lub osoby mu bliskiej — informuje Przemysław Wawrzonkowski, radca prawny z kancelarii prawnej Casus.

Według Marka Stopczyka, prezesa Polskiego Zrzeszenia Hoteli, obecnie obowiązujące regulacje wyszły naprzeciw oczekiwaniom branży hotelarskiej.

— Znowelizowane przepisy kodeksu cywilnego wprowadziły niewielkie, ale znaczące zmiany w przedmiocie odpowiedzialności właścicieli hoteli za mienie gości. Obecnie hotel może np. odmówić przyjęcia na przechowanie rzeczy, których obecność na terenie hotelowym mogłaby stanowić zagrożenie dla jego bezpieczeństwa. Ponadto ustawodawca zwolnił podmioty zarobkowo utrzymujące hotele z odpowiedzialności za samochody gości stojące przed hotelem i za rzeczy w nich pozostawione —twierdzi Marek Stopczyk.

Jego zdaniem, wprowadzone zmiany w prawie oraz rozwój techniki, a co za tym idzie podnoszenie standardu usług hotelowych, znacząco wpłynęły na spadek liczby kradzieży hotelowych.

— Jest to zjawisko coraz rzadsze. Obecnie w większości hoteli nad bezpieczeństwem podróżnych i ich mienia czuwają profesjonalne zespoły Security, do zadań których należy m.in. stały monitoring przy użyciu systemu kamer obiektu hotelowego. Coraz bardziej powszechne stają się również sejfy, zarówno bardzo profesjonalne, jak i te umieszczane w pokojach. Z kolei możliwość, że na teren hotelu dostaną się osoby nieuprawnione, wykluczają różnego rodzaju karty magnetyczne wręczane gościom hotelowym. Oczywiście, do kradzieży może dojść mimo podejmowanych środków ochronnych, ale są to wypadki wyjątkowe. Zawsze przecież może się zdarzyć nieuczciwy pracownik, najczęściej z tak zwanego personelu sprzątającego, oddelegowany do pracy w hotelu przez zatrudniającą go firmę — przypomina Marek Stopczyk.

Hotele prześcigają się sposobach zapewniania turystom bezpieczeństwa i wygody. W tym wyścigu prym wiodą najbardziej ekskluzywne, w których ryzyko kradzieży jest największe.

— Goście padali najczęściej ofiarami kieszonkowców w restauracji hotelowej, do której dostęp mają osoby z zewnątrz. Tego typu zdarzenia miały miejsce przeciętnie raz, dwa razy w roku. Obecnie problem ten nie istnieje, dzięki zainstalowaniu na terenie całego obszaru hotelowego 35 kamer w systemie CCTV, monitorowanych przez profesjonalną ekipę Security —zapewnia Magdalena Adamus z hotelu Bristol.

Przed kradzieżą mają uchronić także zabezpieczenia zamków czy drzwi pokoi hotelowych.

— Osoba zatrzymująca się u nas, dostaje specjalną kartę —klucz do drzwi, dla której samodzielnie ustala kod otwierający. Ponadto w każdym pokoju zarówno drzwi jak i okna mają potrójne zabezpieczenia w postaci łańcucha, blokady wewnętrznej i systemu samozatrzaskowego — mówi Dorota Polańska, zastępca szefa marketingu z hotelu Jan III Sobieski.

Niektóre hotele oferują klientom system skrytek.

— Goście mają do dyspozycji, w każdym pokoju hotelowym, sejf podręczny. Natomiast przedmioty wyjątkowo cenne, duże lub niebezpieczne, można przechować w sejfie głównym w recepcji lub quasi-sejfie bankowym w departamencie Security hotelu. Złożenie rzeczy następuje po uprzednim zawarciu umowy między hotelem a klientem, któremu wręcza się jedyny klucz do skrytki — twierdzi Magdalena Kowalak z hotelu Marriott.

Goście hotelowi są jednak okradani. W takiej sytuacji należy niezwłocznie powiadomić obsługę lub kierownictwo hotelu o zaistniałej szkodzie.

— Niezwłoczne powiadomienie o dokonanej kradzieży niejednokrotnie pomogło w szybkim ujęciu sprawcy, którego obraz zarejestrowany przez kamery hotelowe przekazywano organom ścigania. Zaniedbanie tego obowiązku zwalnia hotel z odpowiedzialności za szkodę — przypomina Marek Stopczyk.

Poszkodowani raczej nie wstępują na drogę sądową.

— Sądowe rozwiązywanie sporów związanych z odpowiedzialnością prowadzących hotele zdarza się rzadko. Po pierwsze dlatego, że wskutek zaangażowania techniki w ochronę bezpieczeństwa obiektów hotelowych liczba kradzieży znacząco spadła. Po drugie, hotele mają wykupione różnego rodzaju pakiety ubezpieczeniowe, które w określonych warunkach gwarantują wypłatę odszkodowania. I najważniejsze — hotele, którym coraz bardziej zależy na dobrym wizerunku , skłonne są do polubownego załatwiania wielu spraw — podsumowuje Przemysław Wawrzonkowski.