Połowa funduszy
przyniosła
w październiku zysk. Najlepszy zarządzający
wypracował dla
klientów 6,9 proc.
Najgorszy przyniósł
dwa razy wyższą stratę
Brawa dla funduszy surowcowych i obligacji. Nie popisały się za to fundusze akcji.
Szósty miesiąc z rzędu do funduszy inwestycyjnych płyną pieniądze. W październiku, według szacunków Analiz Online, klienci wpłacili o 257 mln zł więcej niż wypłacili. Przyciągają ich coraz lepsze wyniki. W październiku tylko połowie funduszy udało się podtrzymać dobrą passę i zakończyć miesiąc na plusie.
Surowce w cenie
Bezkonkurencyjny okazał się Piotr Zagała, zarządzający Idea Surowce Plus. W miesiąc wypracował 6,9 proc. zysku. Tyle, ile dobre lokaty w rok. Przepis na sukces?
— Stosujemy zabezpieczenie kursowe, co jest bardzo istotne przy funduszach surowcowych. Skupiłem się na metalach szlachetnych i przemysłowych, a unikałem surowców rolnych — mówi Piotr Zagała, zarządzający Idea TFI.
Ten, kto zainwestował w ten fundusz rok temu, ma powody do radości. Zarobił już blisko 93 proc. i jest to bezkonkurencyjnie najlepszy wynik na rynku. Zarządzający przekonuje, że fundusz wciąż ma dobre perspektywy.
— Można oczekiwać dalszego wzrostu cen złota, ale nie jest to najlepszy z metali. Inne mają większy potencjał wzrostu. Spodziewam się też, że ceny surowców rolnych zaczną rosnąć — mówi Piotr Zagała.
Na drugim miejscu w październiku uplasował się inny fundusz z tej kategorii: Pioneer Surowców i Energii.
Akcje w tyle
Zarządzający funduszami akcyjnymi nie zasłużyli na pochwałę. Średnio wypracowali 0,8 proc., podczas gdy WIG zyskał 2,3 proc. Tylko pięciu funduszom udało się pokonać tę poprzeczkę. Największe brawa należą się Kazimierzowi Szpakowi, zarządzającemu KBC Akcyjny Portfel VIP, który wypracował aż 4,4 proc. Na najniższym stopniu podium uplasował się też drugi z akcyjnych funduszy tego TFI. Rozdzielił je Noble Akcji. Wygrali ci zarządzający, którzy nie ulegli powszechnemu przekonaniu o korekcie i nie pozbyli się akcji.
Maluchy w odstawce
Słabą inwestycją były małe i średnie spółki. Indeks mWIG 40 stracił 1 proc., a sWIG 80 2,5 proc. Nie można mieć pretensji do zarządzających, że zakończyli miesiąc pod kreską. Średnia strata to 1,8 proc. Najlepszy znów był fundusz KBC TFI, który stracił tylko 0,1 proc. Najgorszy Aviva Investors Małych Spó- łek stracił 3,6 proc. To wyraźny spadek formy zarządzającego, który przez wiele miesięcy bił rywali.
Zawiedli się ci, którzy zysków szukali na zagranicznych parkietach. Większość funduszy uszczupliła ich portfele. Najgorzej wypadły fundusze akcji amerykańskich i te skoncentrowane na sektorze budownictwa i nieruchomości. Chlubnym wyjątkiem okazały się fundusze rynków wschodzących, które średnio przyniosły 0,5 proc. zysku.
Obligacje dają zarobić
Drugą pod względem wyniku kategorią były w październiku obligacje. Na europejskich można było zarobić średnio 0,8 proc., a na polskich 0,7 proc. Najlepsze fundusze to odpowiednio: Pioneer Obligacji Europejskich Plus 1,3 proc. i UniKorona Obligacje 1,2 proc. W kategorii polskich papierów wpadkę zaliczył Allianz, którego fundusz jako jedyny zakończył miesiąc stratą (-0,6 proc.). Słabą inwestycją okazały się ponownie fundusze obligacji dolarowych, bo praktycznie wszystkie zakończyły miesiąc pod kreską.
Zarządzający funduszami mieszanymi wypracowali średnio 0,6 proc. Najlepszy wynik osiągnął KBC Beta +3,9 proc. Najgorzej spisali się zarządzający BZ WBK AIB TFI — ich Arka Zrównoważona straciła 1,7 proc., a Lukas Dynamiczny 1,9 proc. Tylko ciut gorszą inwestycją okazały się fundusze stabilnego wzrostu (średnia 0,5 proc.). Kategorię, z wynikiem 2,2 proc. wygrał Allianz. Nie obyło się bez wpadek: Aviva Investors Ochrony Kapitału Plus stracił 1,7 proc.
Wysokie zyski z funduszy surowcowych
Surowce — to była najlepsza inwestycja w październiku. Ropa zdrożała o prawie 9 proc., a złoto o 3,7 proc. To pociągnęło wyniki funduszy surowcowych. Najlepszy
Idea Surowce Plus zarobił dla klientów 6,9 proc. i był to najlepszy wynik ze wszystkich funduszy krajowych. Niewiele gorzej wypadł Pioneer Surowców i Energii (6,2 proc.). Na podium znalazł się też BPH Globalny Żywności i Surowców (4,7 proc.).
Wspomniana trójka okazała się w październiku lepsza od najlepszych funduszy akcyjnych. Tym samym fundusze surowcowe objawiają się inwestorom jako nie tylko metoda dywersyfikacji i ograniczania ryzyka portfela, ale zyskowna alternatywa dla akcji. Warto to rozważyć, tym bardziej że według ekspertów dobra passa tej kategorii może jeszcze potrwać. Piotr Kuczyński, główny analityk Xeliona, który został przez czytelników "Pulsu Biznesu" wybrany na guru giełdowego, wieszczy w przyszłym roku surowcową hossę. Zgadza się z nim ekspert Finamo (czytaj niżej).
Piotr Zagała, zarządzający Idea TFI, dobrą formę utrzymuje od wielu miesięcy. W ciągu trzech miesięcy wypracował ponad 15 proc. W ciągu ostatnich 12 miesięcy zarobił dla klientów prawie 93 proc. zysku, co jest zdecydowanie najlepszym wynikiem na rynku. Kluczem do sukcesu jest hedging walutowy, bo zmiany kursowe zbijają wynik innych funduszy.
Na drugim biegunie znalazły się Opera Substantia.pl i Superfund Goldfuture. Oba przyniosły w październiku straty, odpowiednio 0,5 proc. i 2,9 proc. To pokazuje, że warto sprawdzić, w co tak naprawdę inwestuje fundusz surowcowy. Obstawienie złej kategorii może bowiem odbić się na kieszeni.
Superstrata funduszy Superfund TFI
Na akcjach, obligacjach i surowcach można było w październiku zarobić. Tymczasem praktycznie wszystkie fundusze Superfund TFI przyniosły straty. Sztandarowe produkty mocno uszczupliły portfele inwestorów: strategia A o 9,1 proc., B o 11,5 proc., a najbardziej ryzykowna C, aż o 13,3 proc. Fatalnie spisał się też fundusz Absolute Return (-3,8 proc.), którego celem jest wypracowywanie zysków bez względu na sytuację na rynku. Jedynie Płynnościowy zakończył miesiąc nad kreską. Niestety, fundusze tego towarzystwa również w dłuższym terminie notują słabe wyniki.
W perspektywie trzech miesięcy większość funduszy jest pod kreską. Ci, którzy powierzyli tej firmie pieniądze sześć miesięcy temu, są teraz od 11 proc. do nawet 41,6 proc. biedniejsi. Tylko nieco lepszy wynik mają ci, którzy zainwestowali w dolarach lub euro. Towarzystwo nie chciało wczoraj komentować wyników funduszy.
Czy warto inwestować w fundusze surowcowe?
Paweł Satalecki
Największy zarobek na surowcach już był. Od kilku miesięcy ich ceny wyraźnie rosną, złoto przebija kolejne rekordowe poziomy. Mimo to, patrząc na nastawienie rynku do złota, wciąż można oczekiwać wzrostów. Nastawienie jest wyraźnie bycze. Sprzyja słabość dolara i popyt na kruszec ze strony m.in. Indii. Z kolei cena ropy stoi i raczej nie ma co liczyć, że w perspektywie 2-3 miesięcy znacząco wzrośnie. W długim terminie, gdy gospodarka wyraźnie ruszy, cena ropy pójdzie w górę.
Do funduszy surowcowych podchodziłbym z ostrożnym optymizmem, jest szansa, że przyniosą zyski. Warto spojrzeć, w co tak naprawdę inwestuje dany fundusz, czy ma portfel podzielony między różne kategorie, czy skoncentrowany na jednym surowcu.
Jestem zwolennikiem samodzielnej dywersyfikacji i dlatego lepiej inwestować w fundusz, który inwestuje w konkretne kategorie surowców, niż taki, który ma je wszystkie. Tylko trzeba bacznie obserwować, co dzieje się z danym surowcem, by w odpowiednim momencie zmienić fundusz.
Ranking "PULSU BIZNESU" — nowe zasady
Od lutego ranking ma nowe zasady. Co miesiąc, oprócz podsumowania wyników, prezentujemy fundusz i zarządzającego miesiąca, kategorię miesiąca i wpadkę miesiąca. Wyboru dokonuje redakcja "PB". Stopa zwrotu jest dla nas bardzo ważnym kryterium, ale niejedynym. Premiujemy zarządzających, którzy dbają o powierzony kapitał. W trudnych czasach doceniamy fundusze, które zarabiają lub mają wyniki lepsze od konkurentów. Gdy na rynku są wzrosty, nagradzamy tych, którzy biją średnią i benchmark. Wtopa miesiąca to fundusz zarządzający lub TFI, którzy nie ustrzegli się poważnego błędu.
Stale śledzimy sytuację na rynkach finansowych, by podpowiedzieć, w co warto inwestować, a czego unikać. Polecamy komentarze ekspertów w sekcji "Co dalej".