Krakowskie tramwaje wjadą w PPP

opublikowano: 12-04-2018, 22:00

Tego w Polsce jeszcze nie było — samorząd chce oddać budowę i utrzymanie linii tramwajowej prywatnemu inwestorowi

W stolicy Małopolski może powstać pierwsza linia tramwajowa w formule partnerstwa publiczno-prywatnego (PPP). Krakowski Zarząd Infrastruktury Komunalnej i Transportu (ZIKiT) ogłosił w kwietniu zamówienie publiczne — rozpoczęcie dialogu konkurencyjnego, który ma wyłonić partnera prywatnego. Miasto wybierze maksymalnie trzy firmy (lub konsorcja), z którymi podejmie rozmowy o podziale czynników ryzyka i zasadach współpracy, a z najlepszą w przyszłości podpisze umowę.

Gród
Kraka przeciera szlaki torów tramwajowych dla formuły PPP — dotychczas żadne
inne polskie miasto nie inwestowało w komunikację miejską wspólnie z prywatnym
partnerem. Firma, która zdecyduje się na współpracę, sama zaprojektuje i
zbuduje torowisko, a ponadto pokryje wszelkie koszty. Miasto będzie miało 20
lat, żeby ją spłacić.
Zobacz więcej

PO KRAKOWSKU

Gród Kraka przeciera szlaki torów tramwajowych dla formuły PPP — dotychczas żadne inne polskie miasto nie inwestowało w komunikację miejską wspólnie z prywatnym partnerem. Firma, która zdecyduje się na współpracę, sama zaprojektuje i zbuduje torowisko, a ponadto pokryje wszelkie koszty. Miasto będzie miało 20 lat, żeby ją spłacić. Fot. Bogdan Kreżel

Zwycięzca będzie odpowiedzialny za zaprojektowanie (na ten cel możliwe jest pozyskanie dotacji unijnej), budowę i sfinansowanie całej inwestycji — linii tramwajowej (około 4,5 ,km, wraz z przystankami i konieczną przebudową infrastruktury drogowej), która pobiegnie od ul. Meissnera do istniejącej pętli Mistrzejowice, wraz z tunelem. Później firma przez ok. 20 lat będzie zarządzać wybudowaną infrastrukturą i odpowiadaćza jej utrzymanie. Do samej budowy samorząd nie dołoży ani grosza, ale gdy na nowe tory wjadą tramwaje, będzie świadczyć na rzecz partnera tzw. opłaty za dostępność. Przez cały okres trwania umowy z wykonawcą torowisko pozostanie własnością gminy.

Francuski przykład

— W porównaniu z tradycyjnym modelem realizacji projektu, PPP daje wiele korzyści finansowych i jakościowych — mówi Sebastian Idzik, koordynator projektu PPP w ZIKiT.

Wymienia wśród nich m.in. optymalizację kosztów, możliwość korzystania z know-how partnera, a także zmniejszenie ryzyka opóźnienia inwestycji (bo wykonawca dąży do tego, aby jak najszybciej zacząć na niej zarabiać). Początkowo miasto rozważało nawet wariant oddania partnerowi w utrzymanie całej infrastruktury tramwajowej w Krakowie.

— To ciekawe przedsięwzięcie o modelu biznesowym i skali, która powinna przyciągnąć inwestorów. Jest to jedna z pierwszych inwestycji PPP, którą Kraków realizuje w modelu opłat za dostępność. I pierwsza tego typu w Polsce, która dotyczy linii tramwajowej. Takie projekty są już realizowane we Francji, np. w Dijon — mówi Bartosz Korbus, prezes Instytutu Partnerstwa Publiczno- -Prywatnego (fundacji współpracującej m.in. z Ministerstwem Rozwoju).

Nie tylko tramwaj

Koszt przedsięwzięcia jest szacowany na kwotę 400-600 mln zł, ale Kraków ma w planach też drugie, równie spektakularne PPP, o wartości ok. 258 mln zł — budowę Centrum Obsługi Inwestora, która ma w przyszłości zatrudnić nawet 1 tys. osób. Oba przedsięwzięcia, planowane od wielu lat, są na tym samym etapie — samorząd czeka na oferty udziału w dialogach konkurencyjnych. Łączy je też to, że obydwa ruszyły dzięki wsparciu Ministerstwa Rozwoju. Kraków jest jednym z miast, które skorzystały z doradców PPP, których usługi sfinansowało Ministerstwo Rozwoju.

— W PPP wreszcie widać pewne ożywienie. W dużej mierze to zasługa rządu, który uruchomił fundusze na wsparcie doradcze dla samorządów. Trudno powiedzieć, czy rok wyborczy wpłynie na to, że pojawią się kolejne pomysły na przedsięwzięcia w PPP, ale można się spodziewać, że samorządy, które skorzystały z pomocy resortu oraz te, które nie otrzymały unijnych dotacji na projekty wodno-kanalizacyjne czy związane z poprawą efektywnościenergetycznej (np. termomodernizacje i wymianę oświetlenia), postawią na PPP. Warto zauważyć też, że wyraźnie ożywił się sektor inwestycji drogowych w PPP. Takie projekty są na różnym etapie, np. w Oławie, Gostyninie, Krowii, Mławie, Słupsku, Wałczu — mówi Bartosz Korbus.

Niedawno oddano do użytku pierwszy w Polsce sąd w PPP — w Nowym Sączu. Publicznym partnerem nie był w tym przypadku jednak samorząd, ale skarb państwa.

— Życzyłbym sobie, żeby podobnych projektów było więcej. Rząd może przecież nie tylko wspierać samorządy, ale też sam angażować swoje instytucje i organy w PPP — mówi Bartosz Korbus. Celem resortu rozwoju jest doprowadzenie do podpisania w całym kraju co najmniej 100 umów dotyczących realizacji zadań w formule PPP do 2020 r.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Aleksandra Rogala

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Krakowskie tramwaje wjadą w PPP