Kredobank zobaczył światełko w tunelu

Eugeniusz Twaróg
opublikowano: 2009-04-17 06:44

Bank nadal cienko przędzie, ale ma się trochę lepiej. W ostatnich dwóch miesiącach udało mu się uniknąć straty. Ubiegły rok firma zakończyła niemal 200 mln zł straty

Kredobank, ukraińska spółka córka  PKO BP, nigdy nie osiągał wielkich zysków, natomiast stratę wypracował imponującą. Ubiegłoroczny wynik netto wyniósł minus 196 293 tys. zł. Jak na niewielki bank o regionalnym zasięgu — strata jest potężna.

Właściciel oszacował wartość godziwą Kredobanku na bliską 0 (słownie: zero) i dlatego musiał zrobić odpisy na poziomie 76 mln zł, obejmujących 100 proc. wartości banku. Do tego doszło ponad 260 mln zł rezerw na należności w ukraińskiej spółce. Jerzy Pruski, prezes PKO BP, prezentując wyniki za 2008 r. prognozował, że odpisów na Kredobank w przyszłości nie będzie, choć wszystko uzależnił od sytuacji ekonomicznej na Ukrainie.

Od tamtego czasu u naszego wschodniego sąsiada dzieje się coraz gorzej. Lepiej za to radzi sobie Kredobank. Z naszych informacji wynika, że jeszcze styczeń zamknął stratą, ale w lutym i marcu był już na plusie.

— W całym pierwszym kwartale będzie jeszcze minus, jednak sytuacja powoli się stabilizuje. Przybywa klientów zarówno detalicznych, jak i firm. Udało się też odwrócić spadkowy trend na depozytach — mówi anonimowo pracownik Kredobanku.

Więcej w piątkowym "Pulsie Biznesu".

Kierowanie firmą w czasie kryzysu nie musi być trudne. Przeczytaj rady ekspertów. Zobacz, jak w trudnych chwilach radzą sobie inni. Szukaj rad, inspiracji i prostych rozwiązań w „Pulsie Biznesu" i na stronie kryzysk.pb.pl