Król Obligacji: Krach najwcześniej za dwa lata

Marek WierciszewskiMarek Wierciszewski
opublikowano: 2015-05-13 12:12

Opinie, jakoby Jeffrey Gundlach był skrajnie pesymistycznie nastawiony do perspektyw obligacji o podwyższonym ryzyku, jest mocno przesadzona, wynika z tego, co nazywany Królem Obligacji zarządzający mówił na telekonferencji z inwestorami.

Założyciel towarzystwa inwestycyjnego DoubleLine Capital Jeffrey Gundlach kupował obligacje korporacyjne o podwyższonym ryzyku w drugiej połowie ubiegłego roku i na początku tego roku. Potem jednak zmienił zdanie i publicznie ostrzegał, że właśnie rynek często nazywanych obligacjami śmieciowymi papierów ucierpiałby najbardziej na zaostrzeniu polityki pieniężnej Fedu, a nawet mógłby stać się zarzewiem kolejnego kryzysu. Na wtorkowej telekonferencji stwierdził, że odbiór jego wypowiedzi był przesadzony.

- Nie oczekuję żadnej katastrofy na rynku obligacji o podwyższonym ryzyku w tym, ani nawet w przyszłym roku – powiedział Jeffrey Gundlach.

Jeffrey Gundlach jest często nazywany Królem Obligacji ze względu na swoje trafne, aczkolwiek idące wbrew powszechnym opiniom prognozy. W ubiegłym roku jako jeden z niewielu specjalistów przewidywał spadek rentowności amerykańskich papierów skarbowych, podkreślając brak presji  inflacyjnej w gospodarce amerykańskiej.

Jeffrey Gundlach, zarządzający funduszem DoubleLine Total Return. Fot. Bloomberg.
Jeffrey Gundlach, zarządzający funduszem DoubleLine Total Return. Fot. Bloomberg.