Restrukturyzacja zatrudnienia związana jest z programem redukcji kosztów, co ma pozwolić firmie z ponad 500-letnią tradycją wyjść na prostą po kryzysie wywołanym pandemia koronawirusa. Firma chce zaoszczędzić 500 mln GBP w ciągu kolejnych dwóch lat.

Zreprywatyzowana spółka (w październiku 2015 r. rząd sprzedał resztówkę akcji – 13 proc.) przyznała, że nie dostosowała się wystarczająco szybko do zmieniających się jeszcze przez pandemią warunków rynkowych, w których to rośnie liczba paczek, a spada przesyłek listowych. Proces ten zdynamizował trend w trakcie lockdownu.
W oświadczeniu spółka napisała, że cięcia przede wszystkim dotyczyć będą tzw. zwane „back-office”, w tym finanse, handel i IT. Nie będą miały natomiast wpływu na zwykłych pracowników pocztowych w tym listonoszy i doręczycieli.
Według ostatnich dostępnych informacji w 2019 r. Royal Mail miała około 192 tys. pracowników.
Firma przyjęła dwa scenariusze na nadchodzący rok. Bardziej optymistyczny zakłada 10-proc. spadek PKB w Wielkiej Brytanii, co może obniżyć dochody przedsiębiorstwa o nawet 250 mln GBP. Ten bardziej pesymistyczny bazujący na 15-proc. spadku PKB przyjmuje możliwość uszczuplenie przychodów o 600 mln GBP.