WARSZAWA (Reuters) - Rentowności krótkoterminowych obligacji zaczną najprawdopodobniej z powrotem spadać w przyszłym tygodniu, po tym jak środowa obniżka stóp procentowych spowodowała krótkotrwałą korektę na rynku, twierdzą analitycy.
Na aukcji która odbędzie się w przyszłą środę Ministerstwo Finansów zaoferuje pięcioletnie obligacje o wartości 1,9 miliarda złotych i 2-letnie o wartości 600 miliona złotych. Inwestorzy najprawdopodobniej szczególnie chętnie będą kupować krótsze papiery, których rentowności mają większy potencjał spadkowy.
Środowa obniżka stóp procentowych o 100 punktów bazowych do poziomu 18- 22 procent, przyczyniła się do rekordowego spadku dolara i euro wobec złotego po tym jak zagraniczny kapitał napłynął na polski rynek.
Złoty skorzystał również dzięki nadziejom na dalsze obniżki stóp procentowych w tym roku i dzięki stosunkowo dobrej sytuacji makroekonomicznej po tym jak w styczniu poprawiła się sytuacja na rachunku obrotów bieżących.
Deficyt spadł do około 6,0 procent Produktu Krajowego Brutto (PKB) z 8,3 procent w marcu 2000.
"Realna stopa zwrotu na krótkich pozycjach złotowych jest wyjątkowo wysoka, co usprawiedliwia dalsze kupowanie" - napisał w piątkowym raporcie Nomura International.
Za sprawą obniżki stóp procentowych od połowy tygodnia rentowności 2- letnich obligacji wzrosły o około 10 punktów bazowych do 15,35 procent, natomiast 5-letnich o 20 punktów bazowych do 12,7 procent.
"Przyszłotygodniowa oferta pięciolatek jest znaczna i już w tym tygodniu mieliśmy do czynienia z korektą na dłuższym końcu krzywej rentowności, po tym jak inwestorzy przerzucali się na krótsze papiery" - powiedział Przemysław Magda z AmerBanku.
"Inwestorzy długoterminowi mogą czuć się rozczarowani, że stopy zostały obniżone tylko o 100 punktów bazowych, przy tym nastroje pogorszyły się również z powodu dużej podaży obligacji w przyszłym tygodniu" - powiedziała Monika Kubik-Kwiatkowska z Standard&Poor's MMS.
Inwestorzy mają nadzieję, że złoty który od listopada zyskał 16 procent wobec dolara i osiem procent do euro będzie nadal korzystał z wysokich stóp procentowych i stałych wpływów z prywatyzacji.
O godzinie 16.37 dolara wyceniano na 3,9905 złotego, a euro na 3,7275 złotego. W tym tygodniu złoty wzrósł o około 4,3 procent wobec dolara i o 0,9 procent do euro.
"Złoty jest teraz jak rozciągnięta guma, może nadal trochę się umacniać, ale prawdopodobieństwo gwałtownej korekty również wzrasta" - dodała Kubik- Kwiatkowska.
((Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700, fax +48 22 653 9780, [email protected]))